„Średnia promocja” czy „ogromne wyróżnienie”? Jak Majchrowski zmienił zdanie w sprawie Euro
Pod Wawelem odbędzie się pięć spotkań młodzieżowego Euro w 2017 roku. Oprócz trzech meczów grupy C, na stadionie przy ulicy Kałuży zostanie rozegrany jeden z półfinałów oraz finał. – To ogromne wyróżnienie dla miasta – mówił w poniedziałek prezydent Krakowa. Ponad rok temu twierdził, że mecze Euro U21 ogląda mało kibiców, a Kraków organizuje poważniejsze imprezy.
Uratowana sytuacja
W lipcu 2015 roku magistrat ogłosił, że zakończył składanie aplikacji jako miasto-gospodarz Młodzieżowych Mistrzostw Europy do lat 21. Później Polski Związek Piłki Nożnej wraz z Europejską Federacją Piłki Nożnej (UEFA) ogłosiły, że w naszym mieście Euro jednak zagości. Wcale nie musiało być tak różowo, bo aplikację złożyliśmy po terminie. Sytuację udało się uratować między innymi dzięki ogromnej pracy krakowianina Marka Koźmińskiego, wiceprezesa PZPN, który w poniedziałek został oficjalnym ambasadorem Euro.
Ogromne wyróżnienie, czy…
Kraków mógł obejść się smakiem i tylko przyglądać się, jak w polskich miastach odbywa się druga po mistrzostwach Europy seniorów piłkarska impreza na naszym kontynencie. Ostatecznie udało nam się wywalczyć między innymi półfinał i finał, razem pięć spotkań na stadionie Cracovii. Na poniedziałkowej konferencji prezydent Krakowa nie krył radości.
– To ogromne wyróżnienie dla miasta i także ogromna odpowiedzialność wobec piłkarskiej społeczności. W 2012 roku pokazaliśmy, że jesteśmy przygotowani na tego typu imprezy. Od tego czasu wybudowaliśmy wiele obiektów sportowych i staliśmy się jednym z najbardziej rozpoznawalnych miast na świecie. Za rok zapraszam wszystkich na stadion przy ulicy Kałuży – mówił Jacek Majchrowski.
… średnia promocja?
Jednak w 2015 roku gospodarz miasta o młodzieżowym Euro wypowiadał się niebyt ciepło. – Miasto musiałoby ponosić koszty związane z organizacją tej imprezy, a promocja Krakowa byłaby średnia. Takie mecze ogląda niewielu kibiców. Organizujemy inne, lepsze, poważniejsze imprezy – stwierdził na łamach „Dziennika Polskiego”.
Powyższe słowa nie zostały zapomniane i prezydent musiał się z nich tłumaczyć. Najpierw próbował przekonywać, że nić takiego nie powiedział. Gdy dziennikarze naciskali i cytowali Jackowi Majchrowskiemu jego własne słowa, stwierdził, że rzeczywiście mógł przesadzić z oceną, ale teraz cieszy się, że taka impreza trafiła do Krakowa.
Tysiące czy miliony?
Przy okazji padło pytanie, jakie koszty poniesie Kraków w związku z organizacją mistrzostw. – Wydamy wyłącznie pieniądze na promocję. Dokładnej kwoty nie znamy, musimy przygotować plan. Prawdopodobnie będzie znany po wakacjach. Nie wydamy na to milionów, a tysiące złotych – zapewnia Jacek Majchrowski.
W tym miejscu warto przypomnieć, że w związku z organizacją Euro 2017 Cracovia zakupiła za 1 mln 200 tys. zł bandy ledowe, które służyć jej będą także w trakcie meczów ekstraklasy i innych imprez na stadionie. Miasto zwróciło klubowi ten wydatek. W zamian klub pozbył się długu z tytułu dzierżawy stadionu, którego kwota była niemal identyczna jak koszt zakupu band.