Środki europejskie popłyną do Polski. Bez szczegółów w sprawie metra

Do końca lipca 2019 roku Unia Europejska przeznaczy 454 miliardy euro na pobudzenie inwestycji gospodarczych w Europie. O możliwościach Europejskiego Funduszu na rzecz Inwestycji Strategicznych, czyli tzw. planu Junckera, rozmawiali w piątek w Krakowie przedstawiciele m.in. Ministerstwa Rozwoju, Komisji Europejskiej, samorządów i przedsiębiorcy. Podczas konferencji prasowej zabrakło niestety szczegółów dotyczących inwestycji w Krakowie i całym kraju.

EFIS to przygotowany przez Komisję Europejską i Europejski Bank Inwestycji program mający na celu pobudzenie europejskiej gospodarki i wyciągnięcie jej z kryzysu. Instrument ten stanowi połączenie funduszy inwestycyjnych i spójnościowych. Co ważne, projekty są zgłaszane zarówno przez sektor publiczny, samorządowy i prywatny.

Co z metrem?

Obecnie finansowaniem zainteresowanych jest wielu beneficjentów. Z poziomu rządowego zostało przeanalizowanych 100 projektów, z których wybrano już 49, na kwotę 80 miliardów złotych. Zgłoszono już sześć projektów, dotyczących rozwoju energetycznego, publicznej opieki zdrowotnej, transportu miejskiego i kolejowego. Do końca roku Ministerstwo Rozwoju planuje zgłosić kolejne 20. Wiceminister Jerzy Kwieciński nie chciał jednak mówić o szczegółach dotyczących zgłoszonych projektów, podobnie  jak o tym, czy  istnieje szansa, by pozyskać środki na budowę metra w Krakowie.

– Wychodziłbym w tej chwili przed szereg. To nie jest tak, że przyjdzie minister i powie, że robi to i to. Od tego mamy ekspertów i analizujemy każdy projekt. Jeżeli władze samorządowe chciałby w całości finansować to, to mogą taki projekt zgłosić. Oni nie potrzebują do tego rządu. Jest instrument finansowy w postaci planu Junckera. Kwestia nie leży tylko w tym, żeby mieć dobry pomysł, ale znacznie trudniejsza jest jego realizacja i finansowanie – mówi Kwieciński.

Z zapowiedzi wiceministra wynika, że wydano już 10% dostępnych środków. Resort planuje, że EFIS zwiększy udział inwestycji na terenie kraju z 20% do ponad 25%. – Dlatego tak bardzo zależy nam na udziale w planie Junckera, żeby szukać porozumienia pomiędzy środkami na inwestycje i planami spójności – dodaje wiceminister.

„Myślimy o przyszłych pokoleniach”

Do tej pory nasz kraj nie był widoczny, jeśli chodzi o udział w programie. Jedynym beneficjentem funduszu w Polsce była firma, która produkuje mleko w proszku. To nie zraża jednak również Komisji Europejskiej, która doceniła znaczenie naszego kraju na arenie międzynarodowej i udziale w rozwoju wspólnoty.

– Wobec strachu jaki czasami czujemy, patrząc na nasze życie, myśląc o przyszłych pokoleniach, zależy nam na wzroście zatrudnienia i żeby nasze codzienne życie było lepsze. Mamy tutaj 454 miliardy euro, które będą przekierowywane na potrzeby przyszłego rozwoju inwestycji. Należy nam na wspieraniu rozwoju potencjału efektywności energetycznej. Zapewnimy wszelką pomoc, aby zachęcić do udziału władze krajowe regionalne i lokalne – zapewnia Corina Creţu. komisarz UE ds. polityki regionalnej.