Stadion miejski wielkim biurowcem? Wisła zaniepokojona

Wiceprezes Piotr Obidziński odniósł się do informacji przekazanych przez urzędników podczas niedawnego posiedzenia komisji sportu rady miasta. Wisła twierdzi, że plan zaprezentowanych zmian nie był konsultowany z klubem.

Wiceprezes Wisły Piotr Obidziński napisał w tej sprawie do prezydenta Jacka Majchrowskiego i jego urzędników. „Z przekazów medialnych wnosimy, iż planowane inwestycje nie obejmują żadnych nowych i potrzebnych funkcji sportowych i rozgrywkowych, a obiekt ma spełniać przede wszystkim funkcje biurowe” – podkreśla.

Wiśle nie podobają się również plany budowy wielopoziomowych naziemnych parkingów przy największym miejskim stadionie. Obidziński zaznacza, że takie zagospodarowanie terenu nie wpłynie pozytywnie na rentowność i funkcje społeczne obiektu i uniemożliwi Wiśle ponowne zostanie operatorem stadionu. Ta chciałaby, by przy Reymonta 20 między innymi powstały trzy pełnowymiarowe boiska z hybrydową nawierzchnią i infrastrukturą do szkolenia młodzieży.

Zdaniem klubu, wprowadzenie zmian, o których obecnie mówią urzędnicy, spowoduje kolejny krok pogłębiający brak symetrii w traktowaniu analogicznych podmiotów działających na terenie miasta". Wisła prosi, by klub został włączony w proces planowania przebudowy obiektu i jej przeprowadzenia.

Obidziński po raz kolejny zapewnia, że Wisła nigdy nie wykluczała zostania operatorem Stadionu Miejskiego im. Henryka Reymana. Kilka miesięcy temu składała nawet w urzędzie swój biznesplan.


Na koniec autor listu wyraża nadzieję, że zmiany, które ewentualnie zostaną dokonane, ale nie będą zgodne z wizją klubu i ten ponownie nie będzie operatorem, nie spowodują wzrostu opłaty za wynajem stadionu na mecze.