„Stan odbiegający od standardów”. Piłkarze Legii wyżyli się na szatni stadionu Cracovii

Zespół ze stolicy złość po porażce w Krakowie (1:2) wyładował m.in. na drzwiach szatni, zostawił też sporo śmieci. Cracovia poinformowała rywala o odnotowanych szkodach.

W hicie 7. kolejki ekstraklasy Pasy pokonały Legię po golach Filipa Stolijkovicia i Maura Perkovicia. Dla rywali, tuż po rozpoczęciu drugiej połowy, na 1:1 trafił Mileta Rakijović. Dzięki trzem dopisanym punktom krakowianie awansowali na pozycję wicelidera, a Legia – mająca na koncie dwa mecze mniej, przełożone z powodu jej występów w europejskich pucharach – jest 12. miejscu.

Legia zniszczyła szatnię

Półtorej godziny po zakończeniu niedzielnego meczu Piotr Rzepecki z portalu „365 dni o piłce” pokazał zdjęcia szatni gości po opuszczeniu jej przez legionistów. Widać na nich śmieci, a przede wszystkim skopane drzwi wejściowe. – Słyszę, że drzwi były tak skopane, że był problem z wejściem do środka – poinformował dziennikarz.

Jak to mówią - klasy nie kupisz…

Taki „porządek” zostawili piłkarze Legii Warszawa w szatni gości. Słyszę, że drzwi były tak skopane, że był problem z wejściem do środka.

Apel do @KSCracoviaSA - fakturę za sprzątnie i nowe drzwi proszę podesłać na Łazienkowską. pic.twitter.com/u5sLCpLq3M

— Piotr Rzepecki (@Rzepecki365) August 31, 2025

Poprosiliśmy Cracovię o opisanie szkód wyrządzonych przez zespół Legii. W odpowiedzi rzeczniczki prasowej Marzeny Młynarczyk Warwas zabrakło szczegółów. Podkreśliła jednak, że „szatnia gości i pomieszczenia przylegające zostały pozostawione w stanie odbiegającym od standardów przyjętych w ekstraklasie”. – Warszawski klub został poinformowany o odnotowanych szkodach – podkreśliła Młynarczyk-Warwas

Nieoficjalnie ustaliliśmy, że brak porządku i zniszczone drzwi to nie wszystko, co złego pozostawili po sobie goście ze stolicy. Skontaktowaliśmy się z rzecznikiem Legii Warszawa Bartoszem Zasławskim. Odebrał od nas telefon, jednak nie udzielił informacji, ponieważ od dłuższego czasu przebywa na zwolnieniu lekarskim.

Gdy emocje biorą górę

Legia zapewne zapłaci za wyrządzone szkody. Nie jest tajemnicą, że do takich sytuacji w piłce dochodzi częściej, gdy emocje biorą górę nad zdrowym rozsądkiem. Co jakiś czas kluby wymieniają się fakturami. Warto jednak nagłaśniać takie sytuacje, bo mówimy o profesjonalnych zawodnikach i jednym z największych klubów w kraju.

Niestety, elementy stadionu niszczą też kibice drużyn przyjezdnych. Są jednak tacy, którzy dają dobry przykład. Głośno było o fanach Puszczy Niepołomice, kiedy po awansie do ekstraklasy zaczęli odwiedzać nowe stadiony i sprzątali swój sektor, zostawiając go w stanie sprzed rozpoczęcia spotkania.