Stanisław Mazur: Zastanawiam się, czy w polityce hipokryzja to zjawisko marginalne, czy zasada
Czy powinniśmy uspokoić Krakowian i całą branżę usług dla biznesu, że są bezpieczni i nic się nie zmieni?
Stanisław Mazur, I Zastępca Prezydenta Krakowa, były rektor Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie: Spokój jest dziś jednym z najcenniejszych dóbr, a być może należy do tych bezcennych. Ale moją rolą nie jest uspokajać, a przekazywać rzetelne informacje o zmianach na rynku i reagować na wyzwania szybko zmieniającego się otoczenia. Mogę więc zapewnić, że znamy i reagujemy na te zmiany, ale spokoju nie zapewnię, bo byłoby to szkodliwym populizmem. Podobnie zresztą jak straszenie katastroficzną sytuacją na rynku pracy w Krakowie.
Kraków w ostatnich latach oparł swoją gospodarkę o jedną branżę - to właśnie sektor usług biznesowych. Dużo zaryzykował, bo ta branża jest bardzo wrażliwa na zawirowania na rynku.
To prawda, że Kraków stał się w ostatnich dekadach liderem wśród miast, które są centrami usług wspólnych dla biznesu. To jego wielki sukces - jest nim również to, że procesy, za które odpowiedzialne są zespoły pracujące pod Wawelem dla globalnych firm są coraz bardziej wymagające i innowacyjne. Z tą branżą w naszym mieście jest związanych ponad 100 tys. osób, a wpływy do budżetu z jej działalności są jednym z kluczowych dochodów Krakowa. Zmiany na rynku, rozwój technologii - m.in. AI - ale też demografia, która powoduje, że mamy mniej studentów i absolwentów, wpływają na rynek pracy. Wszystko dzieje się bardziej i szybciej. Ale dlaczego mamy zakładać, że Kraków nie będzie liderem tego zmieniającego się świata?
Rozwijamy współpracę między środowiskiem naukowym, a biznesem. Wspieramy innowacyjne inwestycje. Realizujemy projekty, które na pokolenia zmienią to miasto, jak metro, Nowa Huta Przyszłości, zrównoważona dzielnica w Płaszowie i na Rybitwach. Wyznaczamy w Planie Ogólnym nowe tereny dla rozwoju biznesu.
Rozwój miasta zależeć będzie od siły jego gospodarki. Kraków potrzebuje gospodarki zdywersyfikowanej, silnej nie tylko siłą globalnych centrów usług, ale także siłą firm technologicznych, przedsiębiorstw produkcyjnych zdolnych do konkurowania na globalnych rynkach i oferującej trwałe, wysoko płatne miejsca pracy. Propozycje takie przedstawia nowa Strategii Rozwoju Krakowa.
Kraków staje się jednym z najważniejszych centrów technologicznych w Polsce. Krakowski Park Technologiczny odnotował właśnie rekordowy rok pod względem wydanych decyzji o wsparciu inwestycji. Wartość deklarowanych nakładów inwestycyjnych przekroczyła 1,66 mld zł, co świadczy o dużej skali projektów innowacyjnych i technologicznych. Silna pozycja inwestycyjna naszego miasta została także doceniona w prestiżowym zestawieniu FDI Intelligence Ranking 2025, w którym zostaliśmy uznania za atrakcyjny ośrodek przyciągający kapitał międzynarodowy. Według rankingu w 2024 roku 83% nakładów inwestycyjnych pochodziło od inwestorów z Europy Zachodniej. To pokazuje, że Kraków konkuruje i wygrywa o projekty w „najtrudniejszym” segmencie FDI.
Ryszard Petru, który jeszcze niedawno chciał być przewodniczącym Polski 2050, powiedział w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”, że w Krakowie „może zostać zwolnionych 100 tysięcy osób, które łatwo pracy nie znajdą”.
Kraków nie jest zagrożony wyprowadzką globalnych korporacji i zwolnieniami w takiej skali. To szkodliwa wypowiedź, to przenoszenie bezrobocia do Krakowa, bo straszenie inwestorów dużo kosztuje. I to nieprawdziwa diagnoza polityka, który deklaruje promowanie racjonalności w życiu publicznym. Warto odwołać się do faktów. Firmy otwierają w Krakowie swoje centra kompetencji, jak chociażby Rolls-Royce. Inne, jak na przykład BYLD Technologies uruchamiają centra badawcze, czy budują obiekty, także pod działalność produkcyjną jak inwestycja 7R. W Krakowie powstanie Fabryka Sztucznej Inteligencji Gaia AI Factory za 70 mln euro, którą zbuduje konsorcjum kierowane przez Akademickie Centrum Komputerowe Cyfronet Akademii Górniczo-Hutniczej.
Opinię publiczną obiegła ostatnio informacja, że mamy „dramatyczny wzrost bezrobocia w Krakowie”. To ma wynikać z raportu Grodzkiego Urzędu Pracy w Krakowie.
To nieprawda, że Kraków staje się miastem bez pracy. W tym samym raporcie czytamy też: „Sytuacja na rynku pracy w III kwartale pozostawała korzystna: liczba pracujących utrzymała się na wysokim poziomie, zwiększyły się wynagrodzenia, przybyło podmiotów gospodarczych. Obserwowane wzrosty bezrobocia wynikały w głównej mierze z reformy urzędów pracy i zmian przepisów dotyczących rejestracji bezrobotnych. Wzrost rejestrowanego bezrobocia nie oznacza automatycznie załamania rynku – raport pokazuje wpływ zmian przepisów na statystyki. Stopa bezrobocia na koniec września 2025: 2,5%, wzrost 0,5 p. proc. rok do roku.” Dodam, że stopa bezrobocia w Polsce, według danych GUS, w listopadzie wyniosła 5,6 proc.
To prawda, że „Liczba pracowników zgłoszonych do zwolnień grupowych od stycznia do września 2025 roku wyniosła 3 903. I to jest dla nas wyzwaniem. Ale to nie 100 tys. Ryszarda Petru, choć rozumiem jego polityczne przerysowanie. Dlatego nie zostawiam Krakowian w spokoju, ale żadne miasto na świecie nie może dziś być ekonomicznie spokojne. Niespokojny czas warto jednak wykorzystać, wyprzedzając konkurentów. Kraków ma do tego tytuł i kapitał oraz pokazuje, że potrafi to robić.
Rośnie jednak liczba młodych bezrobotnych. Jest ich obecnie 2.3 tys. Co oznacza, że 37,7-procentowy wzrost w liczbie bezwzględnej to ok. 600 osób.
Warto wrócić uwagę, że ogólny udział młodych w ogóle zarejestrowanych bez pracy wahał się w ostatniej dekadzie między 15,5 proc. w III kwartale 2023 roku a 20,3 proc. w takim samym okresie 2016 roku. Obecnie to 17,8 proc. Bez wątpienia wskazuje to, że w ostatnich trzech latach sytuacja młodych stopniowo się pogarsza, jednak w stosunku do wcześniejszych okresów pozostaje względnie korzystna. Powodem wzrostu tego bezrobocia jest między innymi większa wrażliwość młodych osób na wahania koniunktury. Zarazem warto zauważyć, że znaczącemu skróceniu w ostatnich latach okres pozostawania młodych ludzi na bezrobociu z 6-12 miesięcy do 1-3 miesięcy. Mniej ofert w urzędzie nie znaczy „brak pracy” – to w dużej części efekt zmiany przepisów i zmiany kanałów rekrutacji.
Raport na temat sytuacji osób młodych na rynku pracy przygotowany przez Grodzki Urząd Pracy w Krakowie pokazuje dużą aktywność przedsiębiorczą młodych krakowian. W latach 2021–2025 osoby do 30. roku życia stanowiły ponad jedną trzecią beneficjentów dotacji na rozpoczęcie działalności gospodarczej przyznawanych przez Grodzki Urząd Pracy w Krakowie. Co istotne, ponad 75% firm założonych przez młodych z wykorzystaniem dotacji pozostawało aktywnych, a osoby, które zakończyły działalność, bardzo rzadko wracały do rejestru bezrobocia. Młodzi Krakowianie są przedsiębiorczy i kiedy otrzymają odpowiednie wsparcie potrafią to dobitnie udowodnić.
Dlaczego władze miasta są tak bierne w odpowiadaniu na manipulacje opozycji np. względem ostatnich informacji o bezrobociu wśród młodych?
Rzeczowe argumenty, nawet jasno i precyzyjnie wyłożone, z trudem przebijają się do opinii publicznej (wiele o tym mówi psychologia komunikacji społecznej). Uwagę przyciąga to co szokuje, zaskakuje i niepokoi. Post-prawda i manipulacja nierzadko wygrywają z faktami i rzetelnymi dowodami. Nie zwalnia nas to bynajmniej z obowiązku lepszego trafiania do opinii publicznej z wiarygodnymi faktami i informacjami a zarazem skutecznego demaskowania nieprawd i półprawd. Nad tym musimy popracować.
Opozycja z jednej strony mówi o rosnącym bezrobociu, a z drugiej o niezbędnej redukcji etatów w urzędzie i jednostkach podległych. Da się to połączyć?
Coraz częściej zastanawiam się czy w polityce hipokryzja to zjawisko marginalne, czy zasada.
Skoro bezrobocie młodych rośnie, a sektor usług dla biznesu już nie wchłania absolwentów jak dawniej, to jakie konkretnie branże w Krakowie mają dziś stać się alternatywą dla 20–30-latków? Ile nowych miejsc pracy poza BPO/SSC realnie powstanie w najbliższych dwóch latach?
Przyszłość na rynku pracy należeć będzie do specjalistów o kompetencjach technicznych i cyfrowych (np. architekci chmur obliczeniowych, eksperci ds. cyberbezpieczeństwa, eksperci ds. analizy danych i specjaliści ds. sztucznej inteligencji) oraz pracowników ochrony zdrowia, opiekunów osób starszych, terapeutów, nauczycieli. O pracę nie będą musieli się także martwić pracownicy naukowi wyspecjalizowani w analizie danych i wdrażaniu nowych technologii.
Także sektor BPO/SSC, pomimo zachodzących w nim przekształceń, ma wzrostowy potencjał zatrudnienia. Miejsce prostych procesów biznesowych zajmować będą zaawansowane procesy biznesowe obsługiwane przez centra R&D oraz hubów IT. Dla osób o duszy przedsiębiorczej atrakcyjny może być dynamicznie rozwijający się system startupowy.
A co w pojawiającym się zarzutem, że młodzi ludzie są wypychani do pracy za granicą.
Autorką tej tezy jest między innymi pani poseł Agnieszka Ścigaj. Mogą temu jednak przeczyć dane z Raportu „Migracja zarobkowe Polaków. Edycja 2024”. Jego autorzy zwracają uwagę, że w porównaniu z ubiegłym rokiem, odsetek badanych deklarujących chęć emigracji w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy spadł o 3,6 p.p., z 16,9% do 13,3% i jest to odsetek najniższy od 2020 roku. Z kolei liczba nieplanujących wyjazdu znacząco wzrosła (z 58,9% do 68,4%).
Dodam tu, że w ubiegłym roku Kraków odnotował najwyższy przyrost liczby mieszkańców spośród największych miast Polski, a liczba jego mieszkańców zwiększa się nieprzerwanie od 2009 r. Mają w tym także istotny udział młodzi ludzie. Ponadto Kraków należy, obok Warszawy, Wrocławia i Trójmiasta do rekordzistów o największej sile przyciągania młodych w ostatnich 20 latach – Kraków odnotował wzrost liczby młodych o 126,6 proc. To pokazuje siłę i atrakcyjność Krakowa.