Stary dwór zostaje w całości

Toalety w miejscu dawnego spichlerza, kawiarnia w starej wozowni, mniej ścieżek, ale i mniej wycinek – takie ustalenia przyniosło środowe spotkanie dotyczące aranżacji parku Duchackiego. Wciąż nie wiadomo jednak, kto będzie na stałe opiekował się tzw. starym dworem.

– Wszystko idzie w dobrym kierunku i to jest najważniejsze – ocenia postępy przy tworzeniu parku radny Dzielnicy XI Podgórze Duchackie Krzysztof Stanek. W spotkaniu dotyczącym zagospodarowania istniejących budynków wzięli udział przedstawiciele: Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, projektantów parku, rady dzielnicy i Stowarzyszenia Przyjaciół Woli Duchackiej.

Bryła zostaje

Ruiny starego spichlerza, bliżej ulicy Estońskiej, mają zostać zabezpieczone. W środku powstaną ogólnodostępne toalety i pomieszczenie gospodarcze przeznaczone na potrzeby utrzymania parku. Co bardzo istotne dla miłośników tego miejsca, sama bryła zabudowań starego dworu ma pozostać niezmieniona. W starej wozowni, gdzie zachowały się zabytkowe sklepienia, miałaby się znaleźć kawiarnia.

Nie została jeszcze podjęta ostateczna decyzja co do tego, kto będzie się opiekował zrujnowanym obecnie budynkiem starego dworu. Z pewnością jednak, zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami, będzie on przeznaczony na cele społeczno-kulturalne. Wcześniej mówiono m.in. o utworzeniu tam izby pamięci Armii Krajowej i siedziby dla Stowarzyszenia Przyjaciół Woli Duchackiej.

Wycinki nieuchronne

Na spotkaniu poruszony też został wątek przewidywanych wycinek na terenie parku. Po kilkudziesięciu latach zaniedbań obszar ten jest pełen samosiejek, które będą musiały zostać usunięte przy tworzeniu nowej aranżacji. W wyniku przeprowadzonej inwentaryzacji, wiele drzew przeznaczono do wycinki. – Ustaliliśmy, że będziemy to przeprowadzać etapami. W pierwszej kolejności wykonane zostaną prześwietlenia oraz usunięte zostaną drzewa chore i powalone – tłumaczy radny.

Jak mówi, sprzeciw ze strony mieszkańców z pewnością się pojawi, ale o tym, że takie działania są potrzebne, świadczy niewielki fragment uporządkowany przy okazji niedawnej uroczystości zasadzenia drzewka memoriałowego. – Od razu wszystko się tam zmieniło, zazieleniło, nabrało rumieńców – podkreśla. Jako inny przykład podaje park Decjusza, który również wymagał usunięcia części drzew, zanim osiągnął obecny stan. W czasie spotkania zdecydowano jednak, że zakres wycinek będzie zmniejszony i wiele okazów zostanie w ten sposób uratowanych. Wpłynie na to m.in. nieco mniejsza, niż planowano, liczba wytyczonych alejek spacerowych.