Sto pomysłów na pętlę Krowodrza Górka

W tym, którędy dokładnie ma przebiegać nowa linia tramwajowa na Górkę Narodową, orientują się już tylko najbardziej zaangażowani w sprawę mieszkańcy. Propozycji było już kilka, a wersja opracowana po konsultacjach różni się znacząco od poprzednich. Największe kontrowersje budzą nadal rozwiązania w rejonie pętli Krowodrza Górka.

Trasą Wolbromską nie wjedziesz do centrum

Najważniejsze ustępstwo, jakie udało się uzyskać mieszkańcom, to rezygnacja z budowy połączenia pomiędzy skrzyżowaniem ulic Wybickiego, Bratysławskiej i Doktora Twardego a ulicą Fieldorfa Nila. Przeciwnicy tego rozwiązania argumentowali, że w ten sposób stworzy się kolejną zachętę do wjeżdżania samochodem do centrum miasta, co poskutkuje jeszcze większym zakorkowaniem okolic Nowego Kleparza. W ramach inwestycji powstanie więc na tym odcinku tylko droga techniczna przebiegająca razem z torami tramwajowymi, przeznaczona dla autobusów i karetek pogotowia, z chodnikami i ścieżkami rowerowymi po obu stronach.

Obecnie największe emocje budzą zmiany przy pętli Krowodrza Górka. Z propozycji przedstawionej do konsultacji zostało już bardzo niewiele: zrezygnowano z jednego parkingu, drugi zmniejszono, torowisko przeniesiono na drugą stronę jezdni i całkowicie zmieniono jego układ. O ile w pierwotnej wersji wszystkie tramwaje, również te jadące na Górkę Narodową i na Azory, miały przejeżdżać przez istniejącą pętlę Krowodrza Górka, o tyle teraz zatrzymają się tam tylko te linie, które kończą na niej trasę.

Co z Park & Ride?

Wymienione zmiany stawiają pod znakiem zapytania wygodę korzystania z parkingu Park & Ride. By do niego dojechać od strony ulicy Opolskiej, trzeba będzie przynajmniej dwukrotnie przeciąć torowisko, włączyć się do ruchu na ul. Fieldorfa Nila, a przy skręcie w lewo na parking przepuścić pojazdy jadące z naprzeciwka.

Drugim problemem jest niewielka liczba planowanych miejsc parkingowych. Jakub Kosek, radny miejski i przewodniczący dzielnicy, obawia się, że w efekcie tego kierowcy będą dalej zajmować miejsca przy okolicznych blokach. – Mieszkańcy Krowodrzy Górki już teraz mają Park & Ride pod oknami. To w większości osoby starsze i o wiele trudniej jest im się zorganizować niż tym grupom, które choć o wiele mniej liczne, wywalczyły realizację swoich postulatów – mówi.

– To rozwiązanie już jest kompromisowe – bronił przedstawionej propozycji Jerzy Marcinko, dyrektor ZIKiT, przed Komisją Infrastruktury rady miasta. – Zmiany były wprowadzane po konsultacjach społecznych, w których mieszkańcy oczekiwali zmniejszenia parkingu i zmiany układu – mówił. Tłumaczył też, że przesunięcie torowiska na wschodnią stronę pozwoli uniknąć ewentualnego zaskarżenia z powodu niezgodności z dokumentami planistycznymi.

Czekać na zmianę planu?

Na zmienionej koncepcji nie zostawia suchej nitki Marcin Kornaś z Inicjatywy 4 Dzielnica. – Nowy projekt jest tak samo zły, jak ten z konsultacji. Pętla w tej wersji jest nie do przyjęcia, bo jest zaprojektowana w zupełnie irracjonalny sposób – mówi. W jego ocenie Krowodrza Górka nie potrzebuje tak dużej pętli autobusowo-tramwajowej, skoro utraci znaczenie na rzecz nowych pętli na Górce Narodowej i na Azorach. Nie ma uzasadnienia także łączenie ulic Opolskiej i Fieldorfa Nila dwiema dwupasmowymi jezdniami. Jak sugeruje Kornaś, jeśli faktycznie proponowany obecnie układ wymusiły założenia planu miejscowego, warto rozważyć zmianę jego zapisów. – Nie zamierzamy walczyć z wiatrakami, po prostu chcemy, żeby ten projekt był dobry – mówi.

ZIKiT nie planuje już jednak dokonywania większych zmian w przedstawionej koncepcji. Chce, by do 12 kwietnia została złożona pełna dokumentacja potrzebna do uzyskania decyzji środowiskowej.