Stolarczyk broni Plewki

Patryk Plewka, 19-letni pomocnik Wisły Kraków przeplata dobre występy słabszymi. Po jego nieodpowiedzialnym zachowaniu w Gdańsku Wisła straciła piłkę, a chwilę później bramkę, która przesądziła o porażce Białej Gwiazdy. – Wszyscy popełniają błędy. Bez tego nie można zrobić kroku do przodu – mówi trener Maciej Stolarczyk.

Plewka, którego niedawno kibice wybrali objawieniem 2018 roku, jest jednym z młodych piłkarzy, z którymi wiązane są duże nadzieje. Środkowy pomocnik, który w ekstraklasie zadebiutował za kadencji Macieja Stolarczyka, ma problemy ze stabilizacją formy. Często zdarza się mu zapominać, że rywale czyhają na jego błąd i nieodpowiedzialne zagranie w środku pola. Po dobrym meczu przeciwko Śląskowi Wrocław na stadionie Lechii Gdańsk wypadł znacznie gorzej i po jego stracie rozpoczęła się akcja bramkowa gospodarzy.

REKLAMA

Zły kierunek

– Może ogrywanie Plewki kosztuje Wisłę za dużo, ale innej drogi nie ma. Tylko na boisku zbierze potrzebne doświadczenie, od siedzenia na ławce nie będzie lepszy. Ważne, żeby się nie podłamywał po gorszych zagraniach – mówi trener Andrzej Strejlau.

Plewka ma też wsparcie Macieja Stolarczyka. – Winny utraty bramki w Gdańsku nie jest Patryk, ale ja, bo go wystawiłem. Współwinni są ci, którzy nie strzelili gola. Takie szukanie winnych to zły kierunek – przekonuje trener.

Przed Białą Gwiazdą trudny mecz z Pogonią Szczecin (niedziela, godzina 15.30). Przy Reymonta chwalą rywala, a Kamila Drygasa uważają za piłkarza o potencjale reprezentacyjnym. Piłkarze liczą na wsparcie kibiców.

Szersza kadra

W niedzielnym spotkaniu z Portowcami Stolarczyk będzie miał większe pole manewru. Gotowi do gry są środkowy pomocnik Vukan Savicević i napastnik Aleksander Buksa, którzy czekają na debiut w ekstraklasie. W kadrze prawdopodobnie zabraknie jeszcze miejsca dla pozyskanego w czwartek Artura Balickiego z Ruchu Chorzów i wcześniej sprowadzonego Emmanuela Kumaha. Do dyspozycji będą także Sławomir Peszko i wracający po pauzie za kartki Łukasz Burliga.

Wciąż nie trenują Jakub Bartosz, Paweł Brożek i Rafał Boguski. – Sztab medyczny robi wszystko, by od przyszłego tygodnia Rafał wrócił do zajęć z drużyną – informuje szkoleniowiec.