Stolarczyk postawił na integrację. Teraz czas na zwycięstwo w Kielcach
Dzień po porażce z Pogonią Szczecin trener Maciej Stolarczyk zabrał zawodników na kolację. – Zależy mi, by relacje poza szatnią też były dobre – mówi szkoleniowiec Białej Gwiazdy.
Zimą zespół Wisły bardzo się zmienił, doszło wielu nowych zawodników. Na razie drużyna ma kłopoty na boisku, bo wygrała tylko jedno z czterech spotkań. Stolarczyk podkreśla, że dobra gra jest efektem procesu, który jest realizowany na treningach.
Jesienią piłkarze zwracali na świetną atmosferę w szatni. Stolarczyk wciąż dba, by zintegrować zespół poza boiskiem.
– W poniedziałek zaprosiłem ich na wspólną kolację, którą bezinteresownie organizuje dla nas zaprzyjaźniony restaurator. Często organizujemy takie spotkania, bo zależy mi, by relacje poza szatną też były dobre – mówi Stolarczyk.
Czarnogórzec od początku?
W tygodniu nie trenował Kamil Wojtkowski, którego występ przeciwko Koronie (sobota, godzina 18) stoi pod dużym znakiem zapytania. Jest wielce prawdopodobne, że w pierwszym składzie po raz pierwszy zagra Vukan Savicević, który dał dobrą zmianę przeciwko Pogoni Szczecin.
– Rezerwowi pokazali swoją wartość. Dla mnie zespół to nie tylko 11 na boisku, ale również ci, którzy siedzą obok mnie. Jeżeli chodzi o Vukana, to może występować tuż za napastnikiem, ale ja widzę go na pozycji z ostatniego meczu – podkreśla opiekun Białej Gwiazdy. Czarnogórzec zmienił Patryka Plewkę i grał obok Vullneta Bashy.
Trudni do rozpracowania
Stolarczk nie lubi zmian, więc w Kielcach nie powinno być rewolucji. Na pewno nie zostanie zmieniony bramkarz. Choć Mateuszowi Lisowi znów przydarzają się błędy, ma pełne poparcie trenera. – To nie czas na zmianę bramkarza – ucina dywagacje.
Korona przegrała ostatnio z Zagłębiem 1:4, co pokazuje, że polska liga jest nieprzewidywalna. Stolarczyk zwraca uwagę, że bardzo trudno przygotować się na mecz z drużyną Gino Lettieriego. – W trakcie meczu często zmieniają ustawienie. My przede wszystkim skupiamy się na tym, co my możemy strzelić i jak zagrać – kończy Stolarczyk.