„Stop rzezi na Ukrainie” – krakowskie manifestacje [ZDJĘCIA]

Odczytanie apelu oraz listy nazwisk wszystkich zmarłych na kijowskim Majdanie – tak wyglądała dziś manifestacja na krakowskim Rynku Głównym. W akcji protestacyjnej udział wzięło około 200 osób.

– Przyszliśmy, aby uczcić pomordowanych przez zbrodniczy reżim – mówi kobieta, która do płaszcza przypiętą miała czarną tasiemkę. W podobnym tonie wypowiadają się inni uczestnicy manifestacji w Krakowie. Wszyscy zgodnie twierdzą, że winę za śmierć osób na Ukrainie ponosi prezydent tego kraju, Wiktor Janukowycz.

Na samym początku organizatorzy wydarzenia odczytali krótką historię na temat protestów, które mają miejsce na kijowskim placu. – Naród ukraiński chce być wolny. Chcą należeć do Unii Europejskiej – dodaje jedna z inicjatorek krakowskich uroczystości. Następnie krakowianie zgromadzeni na Rynku Głównym uczcili pamięć poległych. Prowadzący manifestacje odczytał pełną listę zamordowanych przez ukraińską milicję.

Uczestnicy protestu w centrum Krakowa przynieśli ze sobą transparenty. „Stop rzezi na Ukrainie”, „Stop ludobójstwu”, „Wolność dla Ukrainy”, „Faszyści, policja - jedna koalicja” – to tylko niektóre hasła wypisane na tabliczkach trzymanych przez uczestników wydarzenia.

W manifestacji na krakowskim Rynku udział wzięli parlamentarzyści: m.in. poseł Józef Lassota oraz senator Bogdan Klich z Platformy Obywatelskiej. Kluby „Gazety Polskiej” reprezentowane były przez przewodniczącego krakowskiej filii, dr Mirosława Borutę.

Zobacz zdjęcia z manifestacji na Rynku Głównym >>