Straż miejska nie zostanie zlikwidowana
W Radzie Miasta toczyła się dziś dyskusja na temat likwidacji straży miejskiej. Przedstawicielka Ruchu Palikota zapewniała, że policja jest w stanie zastąpić krakowską służbę mundurową. Z tą opinią nie zgadza się zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji w Krakowie. Radni odrzucili dziś wniosek partii Janusza Palikota.
Adrianna Siudy, która z ramienia Ruchu Palikota koordynuje akcję likwidacji straży miejskiej, przekonuje, że prawie wszystkie kompetencje strażników może przejąć krakowska policja. Jednak działaczka RP nie była w stanie poinformować jak oraz ile pieniędzy przekazać na potencjalne nowe obowiązki policji. – Rozwiązanie Straży Miejskiej Miasta Krakowa wpłynie niewątpliwie na wzrost obciążenia Komendy Miejskiej Policji w Krakowie, zadaniami w zakresie utrzymania porządku prawnego na terenie miasta – informuje mł. insp. Paweł Dzierżak, zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji w Krakowie.
Przewodniczący Komisji Praworządności Rady Miasta Krakowa punktował nieścisłości w projekcie i uzasadnieniu Ruchu Palikota. – Mówmy o sytuacji krakowskiej straży miejskiej, a nie podawajmy przykładu z małych miejscowości, gdzie jednostki liczą po trzech strażników i łapią tylko kierowców na wykroczeniach drogowych – twierdzi Jerzy Woźniakiewicz. Radny zwrócił również uwagę, że nie wyobraża sobie sytuacji, kiedy policjanci będą musieli interweniować w przypadku oblodzonego chodnika, czy zostawionych na trawniku psich odchodów. – Czy ktoś z państwa widział, że strażnik zbiera kupy czy odśnieża chodnik? – pyta Adrianna Siudy z Ruchu Palikota. Jerzy Woźniakiewicz wypomniał referentce, że straż miejska jest od interweniowania w takich sytuacjach, a nie sprzątania miasta.
Radny Adam Migdał twierdzi, że funkcjonowanie straży miejskiej w Krakowie znacząco się poprawi. – Zmiana na stanowisku komendanta w Krakowie powoduje, że jednostka zaczyna funkcjonować w lepszy sposób – dodaje radny z klubu „Przyjazny Kraków”. Ostatecznie, wszystkie kluby w Radzie Miasta Krakowa odrzuciły wniosek w pierwszym czytaniu.
Sekretarz Miasta Krakowa podczas swojego wystąpienia wypunktował wszystkie nieścisłości, które znalazły się w uzasadnieniu Ruchu Palikota. – Projekt zawiera błąd formalny, bowiem straży nie można zlikwidować, a jedynie rozwiązać – mówi Paweł Stańczyk. Urzędnik, któremu w strukturze Urzędu Miasta podlega straż miejska, przekonuje, że sformułowanie używane przez Ruch Palikota dotyczące „stawiania się straży miejskiej ponad prawem” jest uogólnieniem, które nie ma potwierdzenia w rzeczywistości. – W Polsce istnieją sądy i sprawy mogą być rozstrzygane w dwóch instancjach – dodaje.
Paweł Stańczyk nie zgodził się ze stwierdzeniem Ruchu Palikota, że „strażnik miejski rozliczany jest z ilości wystawianych mandatów”. – Nigdy nie oceniano strażników pod kątem liczby wypisanych bloczków. Nie wprowadzono żadnych regulacji oraz nigdy nie formułowano oczekiwań co do liczby wystawionych mandatów – informował Sekretarz miasta.