Strażacy dostali koparkę za 600 tysięcy

Dwanaście worków napełnionych piaskiem jednym ruchem. Takie możliwości daje nowa koparko-ładowarka, którą dostali od miasta krakowscy strażacy. To pierwszy tego rodzaju sprzęt w Polsce. Ma być używany głównie w czasie działań przeciwpowodziowych.

Koparka wraz ze sprzętem i przyczepą do jej przewożenia kosztowała prawie 600 tysięcy złotych. Środki na ten cel przekazał urząd miasta. Sprzęt stacjonuje w jednostce przy ulicy Rzemieślniczej.

Projektowana dla Krakowa

Najważniejszy element nowego pojazdu to workownica – czyli prototypowy moduł stworzony specjalnie dla krakowskich strażaków przez inżynierów ze Stalowej Woli. – Podczepia się dwanaście worków i jeden ruch łyżką powoduje, że wszystkie się napełniają – tłumaczy Łukasz Szewczyk, rzecznik prasowy krakowskiej Straży Pożarnej.

Do koparki można też zamontować inne urządzenia, m.in. młot czy nożyce wyburzeniowe. To pozwala wykorzystać ją także w przypadku katastrof. Z kolei zwykła „łyżka” pomoże lepiej wykorzystać starszy sprzęt do ładowania worków, którym już wcześniej dysponowali strażacy.

Szybsza reakcja

Dzięki nowemu zakupowi straż nie będzie musiała się zwracać do miasta o udostępnienie koparki, co wydłużało czas reakcji. – Nie oglądamy się na nikogo, tylko sami możemy działać. Znika nam bufor czasowy potrzebny do uruchomienia służb miejskich. Koparko-ładowarkę możemy zadysponować w dwie minuty – mówi Szewczyk.

Obecnie piętnastu strażaków z jednostki przy Rzemieślniczej przechodzi szkolenia. Jak tłumaczy rzecznik jednostki, kilku już wcześniej zdobyło uprawnienia, więc sprzęt jest gotowy do wykorzystania.