Strażnicy zaparkowali na przejściu dla pieszych. Rzecznik tłumaczy
W czwartek, 10 stycznia, na al. Ignacego Daszyńskiego (Grzegórzki), przez jednego z krakowian zauważony został radiowóz Straży Miejskiej zaparkowany w nieprawidłowym miejscu - na przejściu dla pieszych. Przechodzień zrobił zdjęcie, które bardzo szybko rozprzestrzeniło się w Internecie.
Mieszkańcy Krakowa nie kryli oburzenia z faktu, że Strażnicy stanęli samochodem w niedozwolonym miejscu, podczas gdy nawet za drobne przewinienia "zwykły obywatel" jest surowo karany przez funkcjonariuszy. Zdenerwowanie wzbudził również fakt, że z facebookowego fanpage'a Straży Miejskiej, administrator tej strony usuwał wpisy mieszkańców, którzy domagali się wyjaśnień w tej sprawie.
facebook.com
Co na to Straż Miejska? W przesłanej nam informacji czytamy, że:
Mieszkańcy tej okolicy zgłaszają do Straży Miejskiej prośby o rozwiązanie problemu nieprawidłowo parkujących pojazdów, które w znacznym stopniu utrudniają sprawne i bezpieczne poruszanie się w tamtym rejonie.
Tego dnia strażnicy miejscy, po wielu bezskutecznych próbach znalezienia odpowiedniego miejsca do zaparkowania radiowozu, zdecydowali o tymczasowym (na czas interwencji) pozostawieniu samochodu w miejscu widocznym na zdjęciu. Na fotografii nie widać włączonej sygnalizacji świetlnej pojazdu uprzywilejowanego.
Pozostawienie na krótką chwilę radiowozu zaparkowanego w ten lub podobny sposób, nie wynika z ignorancji przepisów, które strażnikom są doskonale znane, ale z potrzeby szybkiej i skutecznej realizacji interwencji.
Strażnicy miejscy po zakończeniu czynności służbowych, w których brali również udział wezwani na miejsce policjanci, bezzwłocznie odjechali z miejsca zdarzenia.
Nie zmienia to faktu, że strażnicy realizując swoje interwencje powinni respektować przepisy ruchu drogowego. Chcemy zapewnić, że każde zdarzenie, w którym pojawiają się jakiekolwiek wątpliwości jest analizowane, a wszelkie nieprawidłowości spotykają się ze stanowczą reakcją przełożonych.
O konsekwencjach zdecydują przełożeni
Czy wobec funkcjonariuszy w tej konkretnej sprawie będą wyciągnięte konsekwencje? – Na tę chwilę nie mamy żadnych informacji, by wobec tych Strażników miały zostać wyciągnięte konsekwencje. Decyzja w tej sprawie należy do ich przełożonego, czyli Naczelnika oddziału Śródmieście – informuje rzecznik krakowskiej Straży Miejskiej, Marek Anioł. – Po każdej interwencji, funkcjonariusze spisują notatkę, w której wyjaśniają wszelkie okoliczności, również miejsce zaparkowania radiowozu. Jeśli Naczelnik uzna, że pojazd mógł być pozostawiony w innym, odpowiednim miejscu, a w tej sytuacji strażnicy popełnili błąd - na pewno konsekwencje wobec nich zostaną wyciągnięte. Rzecznik tłumaczy również, że mieszkańcy wymagają szybkich i sprawnych interwencji, dlatego czasami może, choć nie powinno, dochodzić do takich sytuacji. – Jeśli strażnicy mają założyć blokadę na koło źle zaparkowanego samochodu, a zaparkować, zgodnie z przepisami, mogą tylko np. kilometr dalej, to noszenie blokady tak daleko jest irracjonalne.
Marek Anioł, tłumaczy również dlaczego zablokowano wpisy na facebooku: – Powodem zablokowania ww. materiału przez administrację Facebooka SMMK były wulgarne, obraźliwe i niecenzuralne wpisy. Zawsze podejmujemy dyskusję na tematy dotyczące naszej służby, ale apelujemy o merytoryczną i kulturalną wymianę zdań.