Strefa wolna od wynajmu krótkoterminowego. Miasto dostanie nowe narzędzie?
Za kilka tygodni Kraków będzie przeżywał kolejny najazd turystów. Ze zorganizowanymi miejscami pobytu rywalizują właściciele mieszkań, oferując tańszy wynajem lokali. To, co dla jednych jest źródłem zarobku, dla innych – utrapieniem.
Nad tym problemem pochylili się politycy partii Razem, którzy zaproponowali pakiet rozwiązań, aby rynek najmu krótkoterminowego uregulować.
Według polityczki dorabianie na wynajmie mieszkania, np. w czasie urlopu, można tolerować, jednak w ten sposób powinny móc działać jedynie osoby fizyczne. – Przychód z takiego najmu w skali roku nie powinien przekraczać wysokości średniej krajowej – przekonywała Owca.
Aleksandra Owca zwróciła uwagę, że miasta takie jak Kraków szczególnie cierpią przez brak właściwych przepisów. Dodała, że niestety nie tylko „dziki” najem krótkoterminowy stanowi problem.
Propozycje w Sejmie
– Należy rozróżnić ludzi, którzy faktycznie wynajmują swoje mieszkanie na dwa tygodnie, bo jadą na wakacje, od facetów, którzy skupują kilkanaście mieszkań i przekształcają je w dochodowy biznes – dodał poseł i współprzewodniczący Razem, Adrian Zandberg.
Polityk zapewnił, że udało się przekonać innych parlamentarzystów do pomysłu Razem. Zandberg zapowiedział, że planowane jest procedowanie postulatu wprowadzenia następujących zasad: zgoda wspólnoty mieszkaniowej, ograniczenie kwotowe przychodów z najmu krótkoterminowego w skali roku do wysokości średniej krajowej oraz ścisłe zasady ewidencji.
Od zapowiedzi do realizacji
W tej sprawie do Ministerstwa Sportu i Turystyki pytania wysłał szczeciński poseł Artur Łącki z Koalicji Obywatelskiej. Z odpowiedzi wynikało, że rząd zamierza się tym zająć, ale po swojemu. Ministerstwo przekonywało, że „z uwagą przyjmowało uwagi jednostek samorządu terytorialnego” w tej sprawie.
Rozważane było wprowadzenie stref z ograniczeniem lub nawet zakazem – jeśli tak zdecyduje gmina – możliwości wynajmu krótkoterminowego.
– Należy wyraźnie podkreślić, że instytucja najmu krótkoterminowego pozytywnie wpłynęła na rozwój polskiej turystyki, dlatego należy docenić jego rolę. Istotnym jest jednak, by działalność ta nie była uciążliwa dla otoczenia i funkcjonowała w ramach prawnie określonych zasad – stwierdził równo rok temu Piotr Borys, wiceminister sportu i turystyki.
Projekt już jest
Opozycyjna partia Razem może nie mieć siły przebicia ze swoimi postulatami, zwłaszcza że pod koniec zeszłego roku pojawił się projekt nowelizacji ustawy, który przy okazji implementacji prawa unijnego ma uporządkować rynek najmu krótkoterminowego. Rada Ministrów, zgodnie z załączonym harmonogramem, ma zająć się nim jeszcze w tym kwartale.
Z dokumentu wynika, że doprecyzowane mają zostać przepisy, co oznacza, że pojęcie usług hotelarskich obejmie również najem krótkoterminowy. – Dzięki temu rozwiązaniu będzie można skuteczniej zwalczać zjawisko szarej strefy w zakresie świadczenia usług hotelarskich/najmu krótkoterminowego – twierdzą autorzy oceny skutków wprowadzenia regulacji.
Na zmianach mają skorzystać zarówno użytkownicy takich lokali (ma być bezpieczniej poprzez dostosowanie lokalu do wymogów przeciwpożarowych), jak i przedsiębiorcy, którzy prowadzą jawną działalność hotelarską. Ale to nie wszystko.
– Nie mniej istotne są także nadużycia związane z naruszaniem zasad współżycia społecznego, których pokrzywdzonymi są osoby zamieszkujące w bliskim sąsiedztwie obiektów przeznaczonych na najem krótkoterminowy – widnieje w ocenie skutków regulacji.
Strefa wolna od wynajmu, czyli wzorem Barcelony
Ustawodawca chce, by każdy obiekt, w którym prowadzone są usługi hotelarskie, posiadał swój regulamin. W nim ma być m.in. wskazana osoba do kontaktu, czas trwania doby hotelowej i – z punktu widzenia sąsiadów najważniejsze – godziny trwania ciszy nocnej.
Dodatkowo samorządy otrzymają nowe narzędzie. Zgodnie z zapowiedziami sprzed roku, będą mogły wyznaczać strefy, gdzie nie będzie można prowadzić usług hotelarskich, a więc i wynajmować lokali w budynkach, które nie są hotelami. Gminy takie uprawnienia mają dostać od 1 stycznia 2029 roku, natomiast co do wcześniej wspomnianych wymogów przeciwpożarowych, pada termin 1 stycznia 2031 roku.
Wśród propozycji pojawiło się również to, że sąsiedzi budynków, w których znajdują się lokale pod najem krótkoterminowy, będą mogli wnioskować o dokonanie kontroli.
Głos sprzeciwu
Branża ostrzega jednak przed negatywnymi skutkami zbyt rygorystycznych zmian, które mogą uderzyć w legalnie działające podmioty. Według Polskiego Stowarzyszenia Wynajmu Krótkoterminowego projektowane przepisy są zbyt ogólne, co daje samorządom niebezpieczną dowolność w wyznaczaniu stref zakazu, narażając właścicieli na arbitralne decyzje urzędników.
Stowarzyszenie alarmuje, że wymóg dostosowania lokali w historycznych kamienicach do norm przeciwpożarowych przewidzianych dla hoteli jest często technicznie niemożliwy do zrealizowania. Może to doprowadzić do przymusowej likwidacji tysięcy legalnych miejsc noclegowych i strat finansowych dla osób, które zainwestowały w nieruchomości.
PSWK postuluje wprowadzenie realnego katalogu standardów bezpieczeństwa, który zamiast biurokracji i paraliżu branży, skutecznie uderzy jedynie w autentyczną szarą strefę.
Projekt nowelizacji ustawy jak na razie został poddany konsultacjom społecznym. Do tej pory nie opublikowano stanowisk instytucji, które brały udział w opiniowaniu propozycji ministerstwa.