Strzały w szpitalu psychiatrycznym. Policja poszukuje sprawcy

Policja poszukuje osoby, która w nocy strzelała do jednego z pacjentów szpitala psychiatrycznego im. J. Babińskiego. Według nieoficjalnych informacji, celem ataku miał być dobrze znany organom ścigania Janusz K. ps. „Bokserek”.

– Wieczorem otrzymaliśmy zgłoszenie od personelu szpitala, zaalarmowanego charakterystycznymi dźwiękami wystrzałów z broni palnej. Na miejscu, w łazience usytuowanej na parterze ujawniliśmy dwie przestrzeliny – informuje podinsp. Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Strzały zostały oddane z zewnątrz szpitala. Jak udało nam się dowiedzieć nieoficjalnie, celem sprawcy ataku był doskonale znany policji Janusz K., ps. „Bokserek”. Mężczyzna powiązany ze środowiskiem pseudokibiców był wielokrotnie notowany. W sierpniu został zatrzymany, gdy próbował dostać się na pokład samolotu z bronią palną i amunicją. Niedawno miał z własnej woli zgłosić się do szpitala im. Babińskiego na obserwację.

– Mężczyzna, który w tym czasie znajdował się w łazience nie został ranny. Przewieziono go do szpitala celem dokonania szczegółowych badań. Obrażeń nie odniosła też żadna inna osoba – mówi podinsp. Ciarka.

Sprawcy jak dotąd nie udało się zatrzymać.  –  Pierwsze oględziny miejsca zdarzenia przeprowadziliśmy już w nocy. Na miejscu pracował również przewodnik z psem tropiącym. Teraz, w porze dziennej czynności zostaną powtórzone. Bierzemy pod uwagę różne wersje zdarzeń, od nieracjonalnego zachowania, po porachunki – wyjaśnia rzecznik policji.