Policja na razie nie chce zdradzić, na kogo i w jakim celu przygotowała zasadzkę w Nowej Hucie. Faktem jest, że dopięła swego celu, choć było gorąco. Funkcjonariusze musieli oddać kilkanaście strzałów ostrzegawczych oraz strzelać w stronę samochodu, którym poruszał się poszukiwany.
Do zdarzenia doszło na osiedlu Kościuszkowskim po godzinie 21. – Przy próbie zatrzymania Mercedesa, kierowca nie zastosował się do polecenia i zaczął uciekać. Policjanci przestrzelili opony, samochód się zatrzymał i wówczas funkcjonariusze zatrzymali prowadzącego pojazd – mówi Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy małopolskiej policji. Jednocześnie policjant nie zdradza nic więcej, ani tego kim jest zatrzymany, ani co zrobił, że musiano się na niego zasadzić.
Doniesienia, jakoby ktoś został ranny, nie są potwierdzone. – Podczas próby ucieczki kierowca lekko potrącił policjanta, ale nic groźnego się nie stało. Nikt też nie ucierpiał w wyniku strzałów – opowiada Ciarka. – Mamy informację, że komuś była udzielana pomoc w karetce pogotowia, ale szczegółów nie znamy – dodaje przedstawiciel małopolskiej policji.
Aktualizacja, godz. 23:15: Policja przeprowadziła zasadzkę na człowieka, który kilka godzin wcześniej próbował wyłudzić od mieszkańca Krakowa dużą sumę pieniędzy, udając, że jest członkiem jego rodziny. Zatrzymany mężczyzna przyjechał na miejsce umówionego spotkania, gdzie miał odebrać pieniądze. Gdy zorientował się, że w torbie zamiast banknotów są świstki papieru, do akcji przystąpili policjanci. Sprawca zaczął uciekać i wtedy padły strzały.