Studenci walczą o miejsca w bibliotekach [ZDJĘCIA]

Krakowskie biblioteki przeżywają oblężenie studentów z powodu trwającej sesji. Najwięcej żaków przebywa w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej - z tego powodu dyrekcja zdecydowała o nowych godzinach otwarcia. Najmniejszą popularnością cieszy się Biblioteka Jagiellońska.

Na krakowskich uczelniach trwa sesja egzaminacyjna. Jednymi z miejsc najbardziej uczęszczanych przez studentów w ostatnim czasie są biblioteki. – Widać zwiększone zainteresowanie studentów naszymi czytelniami, ale nie jest już tak dużo osób jak w latach poprzednich – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Krzysztof Frankowicz, wicedyrektor Biblioteki Jagiellońskiej.

Biblioteka przy Rajskiej otwarta dłużej

Najwięcej uczących się odwiedza Wojewódzką Bibliotekę Publiczną przy ulicy Rajskiej. Dyrektor Jerzy Woźniakiewicz zdecydował o nowych godzinach otwarcia, które będą obowiązywać do końca lutego. – W czwartki nasze wszystkie czytelnie są już dostępne od godziny 8 rano. Do tej pory otwieraliśmy pomieszczenia od godziny 12 – tłumaczy Szef WBP. Woźniakiewicz przyznaje, że nie była to łatwa decyzja, ponieważ czwartkowe poranki były przeznaczane na prace konserwatorskie oraz techniczne.

Pracownicy biblioteki przy Rajskiej zdradzają, że największą popularnością cieszy się nowoczesna Czytelnia Główna. W pomieszczeniu każdy zainteresowany może korzystać z bogatego księgozbioru bez pytania o zgodę bibliotekarza. – Znajdujemy się w samym centrum Krakowa, to zapewne również przyciąga studentów – mówi Jerzy Woźniakiewicz. – Apelujemy jednak, aby nie korzystać tylko z naszej Czytelni Głównej – dodaje. Do dyspozycji pozostaje również kilka innych czytelni, jak np. komputerowa czy czasopism.

„Jagiellonka”: widać, że studentów jest mniej

Na wolne miejsce nie trzeba czekać w Bibliotece Jagiellońskiej. Wicedyrektor instytucji Uniwersytetu Jagiellońskiego tłumaczy, że ze względu na specyfikę biblioteki nie każdy zainteresowany chce korzystać z księgozbioru oraz pomieszczeń BJ. – Trzeba  pokazać ochroniarzowi legitymację oraz nauczyć się korzystać z katalogów – opowiada Krzysztof Frankowicz.

Na łatwiejszy dostęp do czytelni nie pozwalają przepisy oraz obostrzenia. – Jesteśmy nie tylko biblioteką dla studentów czy kadry naukowej, ale posiadamy status biblioteki narodowej – wyjaśnia wicedyrektor BJ. – Zastanawiamy się, jak zwiększyć atrakcyjność naszej instytucji dla studentów – dodaje.

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl