Sukiennice odstraszają. W centrum brakuje toalet

– Warto zwrócić uwagę na stan czystości Sukiennic w godzinach nocnych i wczesnoporannych – zgłasza nasz Czytelnik. Jego zdaniem porozrzucane butelki, opakowania po jedzeniu i nieprzyjemny zapach to znak rozpoznawczy nie tylko tego miejsca, ale i całego Rynku Głównego. Brak toalet tylko nasila problem. ZIKiT otwiera nowe toalety, ale ścisłe centrum wciąż jest pomijane.

Wizytówka miasta, jaką są Sukiennice, nie ma dobrej opinii wśród turystów. – Spędziłem w Krakowie kilka tygodni i zauważyłem, że nie przykłada się tu dużej wagi do utrzymania czystości najważniejszych miejsc w mieście – zgłasza nam czytelnik Rafał i dodaje, że obiekt powinien być pod stałą opieką osób pilnujących porządku. – Nie powinno być tak, że turyści przechadzając się przez Sukiennice widzą porozrzucane butelki, kubki po napojach, opakowania po jedzeniu z pobliskich fast foodów lub - co najważniejsze - zostają odurzeni nieprzyjemnym zapachem moczu. To odstrasza – twierdzi Rafał.

Syzyfowa praca?

Rynek Główny sprzątany jest dwa razy w ciągu dnia przez pracowników Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania, którzy dokładnie oczyszczają jego powierzchnię. Osoby sprzątające płytę rynku dbają jedynie o opróżnianie koszy przy Sukiennicach, bo za utrzymanie ich czystości odpowiada Zarząd Budynków Komunalnych.

Jak zapewnia nas Agnieszka Nowak, kierowniczka referatu organizacji i kadr w ZBK, cała hala Sukiennic czyszczona jest przez wykonawcę co najmniej dwa razy dziennie, a bieżące mycie i pielęgnacja posadzek odbywają się minimum jeden raz na dzień do godz. 8.00. Jak tłumaczy, dodatkowo w Sukiennicach firma Outsourcing Direct zapewnia całodobowo interwencyjny serwis sprzątający.

Mimo to, jak podkreśla Anna Nowak, Sukiennice to obiekt w części ogólnodostępny przez całą dobę, dlatego ciężko jest utrzymać stuprocentową czystość na jego terenie. – Na noc kratami zamykany jest tylko dostęp do kramów kupieckich. Konsekwencją tego są zabrudzenia i pozostawiane śmieci przez ludzi przechodzących przez obiekt, jak również  przebywających w nim w godzinach nocnych – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl.

Przyczyną brak toalet

Jeżeli można mówić o uprzątnięciu śmieci porozrzucanych na Rynku Głównym, to ciężko zniwelować problem nieprzyjemnego zapachu. Zdaniem mieszkańców i turystów odwiedzających Kraków miasto potrzebuje zdecydowanie więcej publicznych toalet.

– Jeśli już gdzieś są, choć ze świeczką ich szukać, to otwarte zaledwie do godzin wieczornych. A życie toczy się tutaj nocą – zauważa czytelnik Rafał. – Chyba jedyna toaleta, która znajduje się w centrum, to ta na Plantach, ale co z tego, jeśli już od dawna jest nieczynna? A jeżeli są jakieś inne, to nikt nie ma pojęcia o ich istnieniu – mówi z kolei mieszkanka Krakowa Aleksandra.

W ścisłym centrum są zaledwie trzy toalety – zlokalizowana na Plantach przy zbiegu ul. Starowiślnej i Siennej, przy Sukiennicach od strony ul. Jana, rozkładowo czynne do godz. 22.30, oraz przy ul. Straszewskiego z windą dla niepełnosprawnych, czynna do godz. 19.00.

Będą nowe, ale nie w centrum

Mimo że w centrum funkcjonowanie oraz ilość toalet publicznych są na niskim poziomie, a na razie nie planuje się otwarcia kolejnych, to Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu stopniowo otwiera szalety w innych częściach miasta. – Dziś otworzyliśmy toaletę na Strzelców. W tym roku otwieramy jeszcze jedną po remoncie na Błoniach i dwie nowe, takie jak na ul. Kocmyrzowskiej pod Halą Targową oraz w przejściu pod ul. Konopnickiej – wymienia w rozmowie z LoveKraków.pl Michał Pyclik z ZIKiT.  Do końca roku ma się pojawić toaleta także na rondzie Mogilskim.

Koszt odnowienia toalety to około 400 tysięcy złotych. – Zakup nowej typu z Kocmyrzowskiego wraz z przyłączami to kilkadziesiąt tysięcy złotych – informuje przedstawiciel miejskiej jednostki. Miesięcznie na utrzymanie jednej toalety miasto wydaje około 1,7 tysiąca złotych.