Światowej klasy firma zajmie się placem Wolnica. Gehl wkracza do Polski

Renomowana duńska firma Gehl Architects na zlecenie Zarządu Transportu Publicznego zajmie się placem Wolnica. Po przeprowadzeniu analiz socjologicznych oraz rozmów z mieszkańcami i przedsiębiorcami mają zaproponować sposób na ożywienie głównego placu Kazimierza.

W kwietniu przedstawiciele urzędu miasta poinformowali, że rozpoczynają prace nad „Kwartałem Klimatycznym”. Co to takiego? To niespotykany dotąd w Polsce projekt urbanistyczny, który ma zintegrować działania różnych miejskich jednostek na obszarze Kazimierza i fragmentu Grzegórzek. Wszystko w obliczu wyzwań związanych ze zmianą klimatu.

Gehl Architects na placu Wolnica

Zarządowi Transportu Publicznego przypadła koordynacja całości projektu, ale również jedno z ośmiu szczegółowych zadań. Urzędnicy z Wielopola mają znaleźć sposób na ożywienie placu Wolnica. O konieczności rewitalizacji tego miejsca mówił w drugiej połowie kwietnia zastępca prezydenta Krakowa Andrzej Kulig.

Łukasz Franek, dyrektor ZTP w rozmowie z LoveKraków.pl mówi, że co prawda kierowany przez niego urząd znalazł już zespół profesjonalistów z dużym doświadczeniem, który będzie wspierał koordynację „Klimatycznego Kwartału” (została nim gdańska firma A2P2), ale chcieli również wykorzystać fakt, że o zamówienie ubiegała się prestiżowa duńska firma Gehl Architects, której oferta musiała zostać odrzucona, bo nie spełniała polskich wymogów.

– To jest biuro urbanistyczne, jakich w Polsce ze świeczką szukać, a ich portfolio broni się samo. Cieszę się, że światowa marka zainteresowała się Krakowem – twierdzi Łukasz Franek i dodaje, że Duńczycy nie biorą każdego zlecenia, tylko te najciekawsze. Firma pracowała m.in. dla władz Londynu, Kopenhagi, Wuhan, Istambułu, San Francisco, Sydney, Nowego Jorku oraz Berlina, Kolonii, Hamburga czy Düsseldorfu.

Spojrzenie z zewnątrz

Powracając do placu Wolnica. Architekci i urbaniści spod szyldu Gehl Architects na początku zbiorą informacje, jak wcześniej było wykorzystywane miejsce, zaznajomią się z historią najbliższej okolicy, przeanalizują obecne wykorzystanie (m.in. rodzaj prowadzonych działalności gospodarczych) i dane demograficzne, a także zdiagnozują potrzeby mieszkańców i turystów.

W tym ostatnim wątku pomocny może być profesjonalny sondaż socjologiczny, który przeprowadzić chce ZTP. W sumie na przedstawienie gotowej koncepcji placu Wolnica urbaniści będą mieli cztery miesiące.

– Z góry zakładamy, że nie będziemy przebudowywać placu Wolnica, bo nie jesteśmy jednostką, która zajmuje się przeprowadzaniem inwestycji. Dziś mamy betonowy plac, który do niczego nie służy, a tylko sporadycznie jest wykorzystywany na przykład do organizacji święta pszczelarzy. Chcemy znaleźć sposób, jak niskokosztowo i wspólnie z mieszkańcami oraz przedsiębiorcami ożywić ten fragment miasta. – tłumaczy dyrektor ZTP.

– Skoro kiedyś Gehl nadał bez przebudowy nowe życie dla nowojorskiego Times Square, to mamy nadzieję, że podobnym sukcesem będzie się można pochwalić na krakowskim placu Wolnica – dodaje.