Święto Niepodległej Muzyki już we wrześniu
Wrzesień pod znakiem kolejnej edycji Sacrum Profanum. Tym razem motywem przewodnim będą NPDLGŁŚĆ / WLNŚĆ / EMNCPCJ / FNTZMT. Brzmi tajemniczo? Sprawdźcie, co tym razem w programie wydarzenia, które odbędzie się od 11 do 17 września w Krakowie.
Czas najwyższy na Święto Niepodległej Muzyki! Już tylko niecałe dwa tygodnie dzielą nas od rozpoczęcia jednego z najbardziej znanych krakowskich festiwali. Tak, mowa o Sacrum Profanum, które tym razem wypełni twórczość przedstawicieli 11 krajów m.in. Polski, Szwecji, Wielkiej Brytanii, USA czy Australii.
Po raz pierwszy w wydarzeniu udział wezmą Orkiestra Muzyki Nowej, Red Note Ensemble, Radical Polish Ansambl czy Warsztat Muzyczny. W stolicy Małopolski ponownie gościć będą składy z Arditti Quartet, Musikfabrik i Zeitkratzer.
Oprócz tego publiczność czekają muzyczne propozycje związane z 85. urodzinami Krzysztofa Pendereckiego i 80. urodzinami prof. Zygmunta Krauzego. Nie zabraknie też punktów programu poświęconych jubileuszowi 70-lecia Chóru Polskiego Radia.
Festiwal bez samogłosek
W tym miejscu warto również wyjaśnić jedną rzecz. Nazwy poszczególnych pasm pisane są bez samogłosek. Skąd ten pomysł?
„Zastanawiamy się, w jakim stopniu możemy się cieszyć pełnią idei reprezentowanych przez te hasła i jakimi wartościami będziemy potrafili je uzupełnić podczas festiwalowych wydarzeń” – czytamy na stronie Sacrum Profanum.
Dzięki Niepodległości
W tym roku obchodzimy 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Jedno z haseł związanych z festiwalem to w tym roku NPDLGŁŚĆ.
– Nie wyobrażamy sobie, że moglibyśmy tę rocznicę przemilczeć. Niepodległość oznacza dla nas wspólnotowość. A to element naszej tożsamości. To także brak pokory i niezależność – cechy, których nie brakuje kompozytorom i artystom festiwalu – mówi Krzysztof Pietraszewski, kurator festiwalu.
Koncerty odbywające się w ramach wspomnianego motywu będą prezentować suwerenną twórczość polskich kompozytorów wszystkich pokoleń ostatniego stulecia m.in. wspomnianych już Krzysztofa Pendereckiego i Zygmunta Krauzego oraz Bogusława Schaeffera, Witolda Szalonka, Agaty Zubel czy Marty Śniady.
W programie znajdzie się również opera Alka Nowaka napisana do libretta Olgi Tokarczuk w reżyserii Pii Partum. W paśmie „Ustroje” każdy repertuar będzie stanowił przegląd politycznych modeli – monarchii, totalitaryzmu, socjalizmu, demokracji i spojrzenia w przyszłość – matriarchatu.
Wolność i emancypacja…
Kolejnym ważnym motywem są WLNŚĆ, EMNCPCJ i FNTZMT. Pierwszy z wątków jest związany z wolnością w sztuce, która pozwala na autorskie wypowiedzi i brak cenzury. Ale i otwartość na eksperyment, a także improwizację.
Dlatego też w ramach Sacrum Profanum znalazło się miejsce dla pasma prezentującego związki pomiędzy muzyką komponowaną a improwizowaną. Wystąpią m.in. Mats Gustafsson wraz z Fire!Orchestra, ZeitKratzer czy Musikfabrik w towarzystwie Petera Brötzmanna.
Kolejny temat, czyli EMNCPCJ, ma oddać nastroje społeczne i masowe w sferze praw kobiet. Warto wspomnieć, że wydarzenie dołączyło do grona 45 festiwali, które podpisały się pod inicjatywą Keychange, promującą równość płci w programach wydarzeń kulturalnych.
– Z dumą ogłaszamy, że wśród twórców, których dzieła prezentujemy na krakowskim festiwalu, 47% stanowią kobiety, a 53% mężczyźni. To znacząca poprawa w stosunku do lat ubiegłych. Wśród wydarzeń mamy również koncert-manifest kwartetu Arditti zatytułowany „Emigranci” – niemal w całości z repertuarem polskich kompozytorek – zaznacza Wojciech Kwiatkowski z Krakowskiego Biura Festiwalowego.
Kto zatem na koncertowej liście? Projekt $póldzielnia, GGR Betong czy Zeitkratzer.
…a na końcu fantazmat
Ostatni z motywów to FNTZMT, czyli fantazmat. Dlaczego właśnie to pojęcie?
– Dokładamy go do trzech wyżej przedstawionych wartości i idei ze względu na to, że jeśli którejś z nich zabraknie, to właśnie w wyobrażonym świecie możemy ją przechować – tłumaczy Kwiatkowski.
Fantazmat według Sacrum Profanum budować będą mity i archetypy w trakcie kilku koncertów – Meduza, Eurydyka, Inanna czy Aeolian. Co ciekawe, instrumenty używane przez występujących artystów nie będą raczej przypominały tych, które kojarzymy z większości muzycznych wydarzeń. Będą one zrobione w duchu DIY, czyli do it yourself – „zrób to sam”.