Szachtar - Legia w Krakowie. Atomowe gole, wyzwiska i hymn Polski na koniec

W 30. minucie doping dla piłkarzy Legii na stadionie Wisły rozpoczęli kibice z Warszawy. Wcześniej zostali zatrzymani pod sektorem gości.

Blisko 14 tys. widzów oglądało czwartkowe spotkanie Ligi Konferencji Europy w Krakowie, gdzie Szachtar Donieck podejmował przy Reymonta Legię Warszawa. Na obiekcie, gdzie domowe mecze rozgrywa Wisła Kraków, pojawili się fani z Warszawy, choć pierwsze minuty spędzili pod sektorem.

Polityczne okrzyki na stadionie Wisły

Powodem miała być flaga „Wołyń pamiętamy”, której wniesienie nie zgodził się kierownik ds. bezpieczeństwa Szachtara. Ostatecznie fani z Warszawy weszli na sektor, a pomóc miała interwencja działaczy Wisły (której pracownicy pomagają ukraińskiemu klubowi w organizacji spotkań przy Reymonta). 

UEFA bardzo restrykcyjnie podchodzi do manifestacji politycznych na stadionach. W ubiegłym roku surowe kary otrzymywała także Biała Gwiazda. 

Kibice obu drużyn nie uciekli od politycznych okrzyków w Krakowie. Ukraińcy przypomnieli o wojnie i Putinie, a Legioniści o Wołyniu. Kilkakrotnie obrażali Szachtar. „Jeb… UPA i Banderę” – niosło się z trybuny gości. Na koniec meczu zaśpiewali hymn Polski.

Szachtar zasiadł na trybunie G, blisko sektora rodzinnego. Trybuna C, gdzie mają możliwość wejścia dopingujący kibice Wisły, pozostała pusta.

 

Kibice Legii w Krakowie
Kibice Legii w Krakowie
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Rafał Augustyniak show

Bohaterem stołecznego klubu został Rafał Augustyniak, który strzelił dwa atomowe gole. Drugi, w ostatnich sekundach meczu, miał wielką wagę, bo dał Legii zwycięstwo. Kapitan podszedł do rzutu wolnego i potężnym strzałem zapakował piłkę pod poprzeczkę.

Na stadionie było słychać dźwięk ulgi, bo warszawiacy byli ostatnio w kryzysie i przegrali trzy kolejne mecze. Augustyniak dał prowadzenie Legii w 16. minucie równie pięknym strzałem, zaskakując bramkarza Szachtara petardą z okolic 30. metra.

Radość Rafała Augustyniaka po golu w 90. minucie
Radość Rafała Augustyniaka po golu w 90. minucie
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Dobra taktyka Legii

Warszawiacy przyjęli dobry pomysł na grę. Nie otworzyli się i nie dali rozpędzić gospodarzom, którzy mają szybkich ofensywnych piłkarzy o dużych indywidualnościach. Na ten mecz trener Arda Turan dokonał sporo zmian w składzie i nie wystawił podstawowego składu - m. in. ze względu na kontuzje.

Ukraińska drużyna miała dobre 25 minut tuż po przerwie, kiedy przejęła kontrolę nad meczem i była groźna pod bramką Kacpra Tobiasza. Dużo rozgrywała piłkę, ale często jej akcje kończyły się na 16. metrze. Czasem za bardzo chciała wejść z piłką do bramki. Golkiper Legii nie był często zatrudniany do pracy, ale raz skapitulował w 61. minucie, kiedy gospodarze wyrównali.

Radość Legii po golu w 90. minucie była ogromna. Wygrana tym bardziej istotna, że w najbliższą niedzielę drużyna z ––Warszawy zagra w skstraklasie z Lechem Poznań.

Szachtar Donieck – Legia Warszawa 1:2 (0:1)

Bramki: Meirelles (61.) – Augustyniak (16., 90.).