Szalony mecz w Sosnowcu. Wisła gra dalej w Pucharze Polski
To był dziwny mecz. Wisła przegrywała 0:1 i 1:2, ale trzynaście minut przed końcem wyszła na prowadzenie. Nie utrzymała go przez błąd sędziów i potrzebna była dogrywka. W niej krakowianie okazali się lepsi od rywali grających na zapleczu ekstraklasy. Rywala w kolejnej rundzie Pucharu Polski Wisła pozna w środę.
Wydarzenie: W ostatnich latach Biała Gwiazda nic nie osiągała w Pucharze Polski, który jest najkrótszą drogą do europejskich pucharów. W tym sezonie Wisła wreszcie nie odpadła po pierwszym rozegranym meczu. W Sosnowcu wygrała po dogrywce 4:3, a decydującego gola z rzutu karnego (podyktowanego po zagraniu ręką w polu karnym Łukasza Matusiaka) zdobył Denis Popović. W 1/8 finału zespół Dariusza Wdowczyka zmierzy się ze zwycięzcą meczu Chojniczanka Chojnice - Stal Mielec. To spotkanie zostanie rozegrane w środę o godzinie 20.
Bohater: Dobrze grał Adam Mójta. Nie tylko strzelił bramkę, ale miał świetne dośrodkowania. Szkoda, że większego pożytku nie potrafili z nich zrobić koledzy.
Rozczarowanie: W tym sezonie Wisła nie potrafi zachować czystego konta. Ostatni raz krakowianie nie stracili gola w meczu u stawkę 6 maja. Katastrofalnie w defensywie prezentował się we wtorek Tomasz Cywka. Przy golu na 1:0 nie przeciął podania Krzysztofa Markowskiego (piłka doszła do Żarko Udovicicia, który uderzył nie do obrony), a w drugiej połowie sprokurował rzut karny
Warto zwrócić uwagę: Trener Dariusz Wdowczyk do Sosnowca zabrał tylko 17 zawodników, a nie wszyscy najlepsi wybiegli w podstawowym składzie. W Krakowie zostali napastnicy Paweł Brożek (w derbach zszedł z kontuzją żeber) i Zdenek Ondraszek oraz stoper Richard Guzmics. Ten ostatni ma podobno problem z kolanem, ale jest też bliski odejścia z klubu. Jak mówił w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Marek Citko, Węgier poprosił o zgodę na transfer i ją dostał. Obrońcę chce zakontraktować włoska Pescara.
- Chwilę przed bramką Udovicicia sam na sam z Załuską wyszedł Tin Matić, ale przegrał pojedynek z bramkarzem Wisły. Równie dobrze doświadczony zawodnik ekipy z Krakowa wpisał się w końcówce dogrywki, kiedy ponownie okazał się sprytniejszy od Maticia.
- Wisła wyrównała trzy minuty przed przerwą. Sprytnym niespodziewany strzał na bramkę z wolnego Adama Mójty, źle ustawiony mur i bramkarz dały gola gościom.
- Po przerwie wiślacy poszli za ciosem i konstruowali coraz groźniejsze akcje. Brakowało jednak wykończenia i odrobiny szczęścia. W 56. Minucie Jakub Szumski na słupek sparował bombę Mateusza Zachary z 16 metrów.
- Po rzucie karnym wykorzystanym przez Sebastiana Dudka wydawało się, że Biała Gwiazda jest na kolanach. Wejście smoka zaliczył jednak Krzysztof Drzazga i w drugiej świetnej sytuacji wpisał się na listę strzelców. Spory udział przy straconym golu miał bramkarz Zagłębia, który źle wybił piłkę.
- Dwie minuty później, na niecały kwadrans przed końcem podstawowego czasu gry, Wiśle prowadzenie dał Denis Popović na spółkę z pomocnikiem gospodarzy Tomaszem Nowakiem. Słoweniec uderzył z rzutu wolnego, a na dziesiątym metrze piłka odbiła się od byłego zawodnika Górnika Łęczna i wpadła do bramki.
- Zagłębie zdążyło wyrównać. Po rzucie wolnym i dośrodkowaniu z bliska trafił Matić. Bramka nie powinna być jednak uznana, bo napastnik był na spalonym.
- Po ośmiu minutach dogrywki Wisła grała w przewadze. Za brutalny faul Udovicicia na Jakubie Bartoszu sędzia pokazał zawodnikowi Zagłębia czerwoną kartkę.
- Krakowianie przerwali passę trzech porażek z rzędu. W niedzielę o ligowe punkty zagrają u siebie (godzina 18) z Ruchem Chorzów.
Zagłębie Sosnowiec - Wisła Kraków d. 3:4 (1:1)
Bramki: Udovicić (21.), Dudek (69., karny)., Matić (87.) - Mójta (42.), Drzazga (75.), Nowak (77. samobój), Popović (110., karny).
Zagłębie: Szumski - Budek, Wiktorski, Markowski, Bartczak (81. Wilk) - Łuczak (59. Pribula), Nowak, Matusiak, Dudek, Udovicić - Matić.
Wisła: Załuska - Cywka (70. Bartosz), Uryga, Sadlok, Pietrzak - Boguski, Mączyński (119. Żemło), Brlek (67, Drzazga) Mójta - Popović - Zachara.
Żółte kartki: Bartczak, Matić - Mójta, Sadlok, Mączyński, Pietrzak, Załuska.
Czerwona kartka: Udovicicić (98., za faul).
Sędziował Kornel Paszkiewicz (Wrocław).