Szary, zaniedbany. Ten plac czeka na lepsze czasy. W czym problem?
– Nie mogę się doczekać nowego placu – mówił w 2021 roku ówczesny dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej Piotr Kempf.
Miał na myśli plac Kossaka, a słowa te padły po rozstrzygnięciu konkursu na projekt jego przebudowy.
ZZM ma już nowe szefostwo. Natomiast plac Kossaka wciąż jest szary i zaniedbany.
Nowa tożsamość miejsca
Najlepszą koncepcję dla tego fragmentu Krakowa miało wybrać Stowarzyszenie Architektów Polskich. Tak ostatecznie się stało. Zwyciężył pomysł autorstwa Piotra Pasierbińskiego i Duc Ngo.
Czym ujął jurorów? „Zwycięska praca w najtrafniejszy sposób realizuje cele konkursu. Silna, wyrazista kompozycja koła-enklawy zieleni porządkuje obszar wnętrza urbanistycznego, budując nową tożsamość na poszanowaniu historii, otoczenia i tradycji, stając się tętniącym życiem miejscem spotkań, jak niegdyś Willa Kossakówka” – uznali.
– Mnie się podoba. Dużo zieleni i woda, a wszystko tak zrobione, jakby było tam od zawsze – komentował wspomniany już wcześniej Piotr Kempf.
Jak jest dziś?
Obecny stan placu Kossaka trafnie oceniła swego czasu Politechnika Krakowska, przedstawiając pracę jednej ze swoich studentek, Katarzyny Jamioł, która zaprezentowała swój pomysł na to, jak odmienić to miejsce.
– Celem było przywrócenie charakteru miejskiego placu, który służy ludziom, nie autom. Zaprojektowałam przestrzeń jako ogród kwiatowy z roślinami miododajnymi, nawiązujący kolorystyką do malarstwa Juliusza Kossaka – wyjaśniała sama autorka.
Brak pieniędzy, brak pomnika
W krakowskim magistracie pytamy: kiedy plac Kossaka doczeka się rewitalizacji? Urzędnicy potwierdzili, że w wyniku konkursu SARP wybrano projekt zwycięskiej koncepcji. Następnie został przekazany do zaopiniowania przez Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Krakowie.
– Pismem z dnia 16 października 2024 r. koncepcja uzyskała akceptację – twierdzi Patrycja Piekoszewska z biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa. W czym tkwi problem? Dlaczego koncepcja nie jest realizowana?
Jak to zwykle bywa, chodzi o pieniądze. – W momencie zabezpieczenia środków na ten cel, możliwe będzie podjęcie działań, związanych z opracowaniem dokumentacji projektowej na podstawie koncepcji konkursowej – zaznacza Piekoszewska.
I dodaje, że obecnie nie wiadomo, jaki byłby koszt realizacji inwestycji.
Dopytujemy jeszcze, czy na placu stanie ostatecznie pomnik Orląt Lwowskich? Nie bez powodu. Przypomnijmy bowiem, że w 2021 roku Rada Miasta Krakowa podjęła uchwałę, w której zobowiązała prezydenta do podjęcia działań, polegających na upamiętnieniu Orląt Lwowskich w formie pomnika na placu Kossaka.
Ostatecznie taki monument się tam nie pojawi. – Z uwagi na rozpoczętą już wówczas procedurę konkursową, dotyczącą projektu rewitalizacji placu Kossaka, nie było możliwości zlokalizowania tam pomnika Orląt Lwowskich – podsumowuje Piekoszewska.