Szczegółowe kontrole, otwieranie bagażników. Duża aktywność policji
Mecze między Pasami i Białą Gwiazdą nie odbywają się od ponad trzech lat, bo Wisła w 2022 roku spadła z ekstraklasy. Skąd zatem takie zaangażowanie policjantów przy okazji spotkania Cracovii z Rakowem Częstochowa?
Policyjne działania przed spotkaniem Cracovii
Jeden z funkcjonariuszy, który na bramie VIP kontrolował wchodzącego fotoreportera i jego plecak ze sprzętem nie krył, że działania są reakcją na to, co działo się na początku października po drugiej stronie Błoń. Na mecz Wisły z Ruchem Chorzów część kibiców wniosła olbrzymie ilości środków pirotechicznych, których odpalenie doprowadziło do trzykrotnego przerwania rywalizacji i poważnych kar dla krakowskiego klubu.
Otwierali bagażniki
Jak słyszymy od jednej z osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo na stadionie przy ulicy Kałuży, policja postanowiła przypomnieć, że istnieje i działa. Dlatego w sobotę nie tylko zajęła się zabezpieczeniem porządku w okolicy stadionu. Szczegółowo sprawdzany był każdy samochód wjeżdżający na zamknięty parking przy obiekcie. W efekcie jeden z przyjezdnych dziennikarzy spóźnił się na rozpoczęcie meczu, choć podjechał pod bramę godzinę wcześniej.
Zdecydowanie bardziej zapracowana była także ochrona zatrudniona przez Cracovię. Zazwyczaj okazujemy zawartość plecaka, a tym razem ochroniarz dokładnie sprawdzał, czy nie wnosimy niebezpiecznych narzędzi lub środków pirotechnicznych pod odzieżą.
Przyśpiewka z wulgaryzmami
Czy działania policjantów i służb ochrony przyniosły skutek? Praktyka pokazuje, że gdy kibic chce, to i tak znajdzie sposób, by wnieść zakazane prawem race i inne środki pirotechniczne. W sobotę ich jednak nie było ani w sektorze najzagorzalszych fanów gospodarzy, ani zorganizowanej grupy z Częstochowy. Kilka razy wybrzmiała za to przyśpiewka obrażająca mundurowych.