Szczegółowe kontrole, otwieranie bagażników. Duża aktywność policji

Liczba radiowozów, funkcjonariuszy, a przede wszystkim skrupulatne kontrole przypominały w sobotę czasy, gdy na jednym z dwóch stadionów przy Błoniach rozgrywane były Wielkie Derby Krakowa.

Mecze między Pasami i Białą Gwiazdą nie odbywają się od ponad trzech lat, bo Wisła w 2022 roku spadła z ekstraklasy. Skąd zatem takie zaangażowanie policjantów przy okazji spotkania Cracovii z Rakowem Częstochowa?

Policyjne działania przed spotkaniem Cracovii

Jeden z funkcjonariuszy, który na bramie VIP kontrolował wchodzącego fotoreportera i jego plecak ze sprzętem nie krył, że działania są reakcją na to, co działo się na początku października po drugiej stronie Błoń. Na mecz Wisły z Ruchem Chorzów część kibiców wniosła olbrzymie ilości środków pirotechicznych, których odpalenie doprowadziło do trzykrotnego przerwania rywalizacji i poważnych kar dla krakowskiego klubu. 

Race często są odpalane na stadionach
Race często są odpalane na stadionach
Krzysztof Kalinowski

Otwierali bagażniki

Jak słyszymy od jednej z osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo na stadionie przy ulicy Kałuży, policja postanowiła przypomnieć, że istnieje i działa. Dlatego w sobotę nie tylko zajęła się zabezpieczeniem porządku w okolicy stadionu. Szczegółowo sprawdzany był każdy samochód wjeżdżający na zamknięty parking przy obiekcie. W efekcie jeden z przyjezdnych dziennikarzy spóźnił się na rozpoczęcie meczu, choć podjechał pod bramę godzinę wcześniej.

Zdecydowanie bardziej zapracowana była także ochrona zatrudniona przez Cracovię. Zazwyczaj okazujemy zawartość plecaka, a tym razem ochroniarz dokładnie sprawdzał, czy nie wnosimy niebezpiecznych narzędzi lub środków pirotechnicznych pod odzieżą. 

Mecz Cracovia - Raków Częstochowa
Mecz Cracovia - Raków Częstochowa
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Przyśpiewka z wulgaryzmami

Czy działania policjantów i służb ochrony przyniosły skutek? Praktyka pokazuje, że gdy kibic chce, to i tak znajdzie sposób, by wnieść zakazane prawem race i inne środki pirotechniczne. W sobotę ich jednak nie było ani w sektorze najzagorzalszych fanów gospodarzy, ani zorganizowanej grupy z Częstochowy. Kilka razy wybrzmiała za to przyśpiewka obrażająca mundurowych.