Szczury w natarciu. Liczba zgłoszeń w Krakowie podwoiła się w dwa lata
Kraków mierzy się z coraz większym problemem szczurów. Dane Straży Miejskiej Miasta Krakowa nie pozostawiają złudzeń, liczba zgłoszeń dotyczących szczurów rośnie. Jeszcze w 2023 roku dyżurni odebrali 111 telefonów w tej sprawie, rok później było ich już 222, a w 2025 roku licznik zatrzymał się na 237 zgłoszeniach.
Najwięcej zgłoszeń?
Gdzie zatem interweniowano najczęściej? Choć statystyki wskazują konkretne punkty na mapie Krakowa, warto spojrzeć na nie z dystansem. Liderami zestawienia zostały ulice Bujaka i Ojcowska, gdzie odnotowano po 7 zgłoszeń, oraz al. Słowackiego i ul. Chocimska z 6 sygnałami.
Choć to właśnie te miejsca tworzą tegoroczną „czołówkę”, liczby – w skali całego roku i wielkich osiedli – wciąż pozostają stosunkowo niskie. Pokazują one raczej punktowe problemy konkretnych nieruchomości niż masową plagę opanowującą całe dzielnice.
Problem znany od lat
Mieszkańcy, jak również radni w ich imieniu, wielokrotnie opisywali krakowską codzienność ze szczurami. Zwykle można je spotkać w okolicy śmietników, zieleńców, wejść do klatek schodowych, a nawet na balkonach.
– W Bronowicach Starych od roku grasują szczury i to w dużych ilościach. Władze nic z tym nie robią, a gryzonie są nie tylko głośne, ale i sam ich widok jest straszny – pisał do naszej redakcji jeden z oburzonych mieszkańców.
W minionym roku o pladze szczurów na ul. Macieja Miechowity informowali też mieszkańcy dzielnicy Prądnik Czerwony.
– Sprawa jest na tyle poważna, że populacja szczurów w tym miejscu na przestrzeni ostatnich miesięcy diametralnie się zwiększyła. Potrafi dochodzić do sytuacji, kiedy szczury próbują dostać się do klatek schodowych bloku przy ul. Miechowity – pisała w interpelacji w imieniu mieszkańców radna miejska Eliza Dydyńska-Czesak (Kraków dla Mieszkańców).
Na kim spoczywa odpowiedzialność?
– Zgodnie z ustawą o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi właściciel, posiadacz lub zarządzający nieruchomością są obowiązani utrzymywać ją w należytym stanie higieniczno-sanitarnym w celu zapobiegania zakażeniom i chorobom zakaźnym, czyli m.in. zwalczać gryzonie, insekty i szkodniki – wylicza Dominika Jaźwiecka z biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa.
„Nie tylko sporadycznie”
W Krakowie to właściciele nieruchomości, czy to prywatni, czy też wspólnoty mieszkaniowe i spółdzielnie, zobowiązani są do przeprowadzenia deratyzacji budynków w sposób ciągły w okresie od 15 października do 15 marca, a nie tylko sporadycznie, w przypadku wystąpienia tych gryzoni.
Kto przeprowadza kontrole?
Podmiotem odpowiedzialnym za przeprowadzanie kontroli oraz egzekwowanie przestrzegania na terenie gminy zasad dotyczących utrzymania czystości i porządku jest Straż Miejska Miasta Krakowa, dlatego w przypadku zauważenia obecności szczurów oraz nieprawidłowej deratyzacji należy zgłosić to do strażników miejskich.
Jak tłumaczy urzędniczka, niewywiązywanie się z obowiązku przeprowadzenia deratyzacji podlega karze grzywny zgodnie z art. 10 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz art. 50 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.