Szczyt grypy w środku zimy. Lekarz POZ: Najbardziej chorują najmłodsi
Dzieci na pierwszej linii frontu
Dane Ministerstwa Zdrowia dotyczące sezonu 2025/2026 nie pozostawiają wątpliwości: grypa w Małopolsce uderzyła z wyjątkową siłą, a najbardziej dotknęła najmłodszych. Już pod koniec 2025 roku wskaźniki zaczęły gwałtownie rosnąć, by w styczniu osiągnąć rekordowe wartości.
W grupie dzieci w wieku 0–4 lata liczba zachorowań sięgnęła niemal 1000 przypadków na 100 tys. mieszkańców – to najwyższy wynik w całym zestawieniu. Bardzo wysoka zapadalność utrzymuje się także wśród dzieci w wieku wczesnoszkolnym (5–9 lat). Wraz z wiekiem skala zachorowań systematycznie maleje.
Typowy sezon, ale bardzo dynamiczny
Analiza danych zbiorczych pokazuje klasyczny przebieg sezonu grypowego: niską aktywność od czerwca do listopada, gwałtowny wzrost w grudniu oraz kulminację na przełomie stycznia i lutego. W tym sezonie tempo wzrostu było jednak wyjątkowo szybkie.
– Grypa nie jest chorobą przewidywalną. W jednym sezonie zachorowań jest mniej, w innym więcej – podkreśla Anna Dudek, lekarka POZ ze Szpitala Dziecięcego im. św. Ludwika w Krakowie, w rozmowie z LoveKraków.pl.
Jak dodaje, w obecnym sezonie dominuje grypa typu A [z nagłymi objawami: wysoką gorączką, bólem mięśni, głowy i gardła, uczuciem rozbicia i osłabienia - przyp. red.], a sam wzrost zachorowań wynika raczej z naturalnej zmienności wirusa niż z czynników pogodowych.
Grypa a COVID: Choroby się „wymieniają”
Lekarka zwraca uwagę, że na sytuację epidemiczną może wpływać także mniejsza liczba zakażeń COVID-19. W jej ocenie w poprzednich latach, kiedy dominował koronawirus, zachorowań na grypę było mniej. Teraz proporcje się odwróciły.
Podkreśla przy tym, że choć liczba zachorowań jest wysoka, sam przebieg choroby bywa różny. W jej praktyce w tym sezonie rzadziej niż rok wcześniej obserwowała typowe powikłania grypowe u dzieci, takie jak zapalenie mięśni szkieletowych.
Szczepienia skracają chorobę
Mówi wprost, że dzieci i dorośli niezaszczepieni chorują dłużej i ciężej, często z gorączką utrzymującą się nawet 7–10 dni. U pacjentów zaszczepionych objawy są łagodniejsze, a infekcja trwa krócej.
Lekarka podkreśla również, że szczepienie ma sens nawet w trakcie sezonu. – My nadal szczepimy dzieci na grypę. Sezon może trwać do marca, a nawet dłużej – przypomina.
Jak odróżnić grypę od innych infekcji?
Choć objawy wielu infekcji wirusowych są podobne, grypa – jak tłumaczy lekarka – często zaczyna się nagle, z bardzo wysoką gorączką, silnym osłabieniem i bólami mięśni. Charakterystyczny jest też suchy, męczący kaszel. Coraz większą rolę w codziennej praktyce odgrywają szybkie testy, które ułatwiają rozpoznanie i pozwalają ograniczyć niepotrzebne leczenie.
Wyzwanie dla POZ
Wzrost zachorowań oznacza często większe obciążenie dla przychodni. – Moce przerobowe lekarzy są ograniczone, a potrzeby pacjentów rosną – przyznaje dr Dudek. Jednocześnie zauważa, że w okresie nasilonej grypy inne infekcje, jak anginy czy zakażenia żołądkowo-jelitowe, występują rzadziej.