Szereg uwag i pytań o przyszłość nowego parku. Ogrodniczka miejska: „To nie jest typowa przestrzeń parkowa”
Kontrowersyjne pole golfowe zastąpiło boisko do baseballa i duży pawilon. Jeszcze w październiku prezydent Krakowa Aleksander Miszalski, po drugim etapie konsultacji społecznych, analizie wniosków, opinii i przeprowadzeniu wizji lokalnej, przedstawił decyzję dotyczącą kształtu przyszłego parku Białe Morza.
– Podsumowaniem wszystkich działań miasta, jest wstępna koncepcja zagospodarowania terenu, łącząca potrzeby mieszkańców wyrażone w obu częściach procesu konsultacyjnego – informował wówczas krakowski magistrat.
Ma królować zieleń
Wśród projektowanych elementów sportowych znalazły się: stoły do ping-ponga, korty tenisowe, korty do padla, stoły teqball, strefa wspinaczkowa, boisko wielofunkcyjne, boisko do koszykówki 3x3, bulodromy, boisko baseballowe, boisko do siatkówki/badmintona, kort do pickleball, siłowania plenerowa, strefy: do kalisteniki, „ciało i umysł”, aktywności dla dzieci i stoły do gier planszowych.
„Przedstawiliśmy szereg uwag”
– Koncepcja parku Białe Morza została opracowana na podstawie przeprowadzonych konsultacji społecznych. To ważne, bo mieszkańcy od początku byli włączeni w myślenie o tej przestrzeni. Niemniej jednak nowe funkcje przyszłego parku powinny być zaprojektowane w sposób jak najbardziej optymalny – zarówno pod kątem środowiskowym, jak i kosztów, które miasto będzie musiało realnie ponieść na ich realizację – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Katarzyna Opałka, Ogrodniczka Miasta Krakowa.
„Brak jasno przedstawionych analiz wpływu przyrodniczego”
– Projekt koncepcyjny pokazuje ambicję stworzenia przestrzeni parkowej w obszarze poprzemysłowym. Niemniej jednak w dokumentacji brak jasno przedstawionych analiz wpływu przyrodniczego i hydrologicznego, które są kluczowe dla terenów przekształcanych, zwłaszcza w obszarach z hałdami i potencjalnym zanieczyszczeniem (…) W dokumentacji projektowej konieczne jest uwzględnienie wariantów (przebiegów dróg, lokalizacji obiektów) z oceną konsekwencji dla zieleni i kosztów zabezpieczenia terenu – czytamy w opinii Zielonego Audytu dla projektu budowy parku Białe Morza.
Czy to odpowiednie rozwiązanie?
Ogrodniczka Miasta Krakowa zaznacza, że w trakcie audytu zwracano uwagę przede wszystkim na to, aby dokładnie określić, jak duża ingerencja w istniejąca zieleń będzie konieczna, by w ogóle zrealizować przedstawioną koncepcję.
Jak również wyjaśniła: – Bez tych danych nie da się racjonalnie ocenić, czy jest to rozwiązanie właściwe, czy powinno zostać ograniczone.
„Czy skala jest adekwatna do charakteru miejsca?”
Dalej zaznacza, że w trakcie prowadzonego audytu pojawiły się też uwagi dotyczące części sportowej i intensywności proponowanych funkcji. – Zastanawialiśmy się, czy ich skala jest adekwatna do charakteru miejsca i czy nie spowoduje to nadmiernego obciążenia środowiskowego – mówi.
Ogrodniczka mówi też o kwestii zacienienia. – Boiska mają powstać m.in. w zagłębieniu terenu, gdzie latem jest wyjątkowo gorąco, a projekt nie odpowiada na pytanie, w jaki sposób zapewnić użytkownikom komfortowe warunki – tłumaczy.
„Ten teren jest specyficzny”
Ogrodniczka Miasta Krakowa dodaje też, że muszą powstać pełne analizy geologiczne i środowiskowe.
– Ten teren jest specyficzny – to obszar dawnej hałdy, z pozostałościami zanieczyszczeń pod powierzchnią, a to oznacza zupełnie inne warunki inwestycyjne i potencjalnie dodatkowe koszty zabezpieczeń. Istotna jest też kwestia wzrostu drzew: czy w tych warunkach będą miały szansę osiągnąć rozmiary, które pozwolą im zapewnić cień użytkownikom parku – tłumaczy.
„To nie jest typowa przestrzeń parkowa"
Ogrodniczka mówi nam, że zabrało jej w przedstawionej koncepcji rzetelnej analizy, która pozwoliłaby w pełni świadomie ocenić wszystkie konsekwencje proponowanych rozwiązań – zarówno środowiskowe, jak i finansowe.
– To nie jest typowa przestrzeń parkowa, w której konsekwencje rozwiązań projektowych i koszty przewiduje się łatwo, na podstawie podobnych realizacji. To teren wyjątkowy, wymagający bardzo precyzyjnych danych i analiz, zanim podejmiemy decyzję, co rzeczywiście powinno tam powstać – ocenia.