„Sześciolatkowe” nieporozumienie

Radni z komisji edukacji usłyszeli, że badania dojrzałości szkolnej dzieci, które w tym roku mają iść do pierwszej klasy podstawowej, odbywają się jedynie w lutym. Natomiast na dostarczenie tej opinii rodzice mają czas tylko do 8 marca. Miasto wyjaśnia, że to nieporozumienie. – Przepisy prawa oświatowego nie przewidują ograniczenia terminu wydawania opinii o dojrzałości szkolnej dzieci 6-letnich – mówi Filip Szatanik z UMK.

O tym, czy dzieci 6-letnie nie są jeszcze gotowe na pójście do szkoły, decydują poradnie psychologiczno-pedagogiczne. Tam właśnie mogą zgłaszać się rodzice, którzy mają wątpliwości. Radna Agata Tatara, członkini komisji edukacji, wystosowała interpelację do prezydenta w celu wyjaśnienia nieporozumienia, które wyniknęło na ostatnim jej posiedzeniu.

Zbyt wczesne badania?

– Dlaczego badanie dojrzałości szkolnej dzieci odbywa się w lutym? I skąd się wziął termin 8 marca? Okres półroczny w rozwoju psychofizycznym dziecka ma ogromne znaczenie. Badanie dzieci 5,5-letnich w wielu przypadkach świadczyć może o ich niedojrzałości szkolnej. To powoduje masowe odroczenia dzieci ze szkół – pisze radna.

Samorządowiec dodaje również, że badania dojrzałości szkolnej „nie mogą być równoznaczne z rekrutacją do przedszkoli”. A dodatkowo: „nie można na tym etapie rozwoju decydować o ewentualnym odroczeniu dzieci. Gmina Miejska Kraków powinna wypracować w systemie rekrutacji możliwość pozostawienia dzieci 6-letnich w przedszkolach ze względu na ich niedojrzałość szkolną. Nie może jednak odbywać się to na początku roku kalendarzowego!”. – W ten sposób zmusza się również rodziców do pozostawienia dzieci w przedszkolu, a równocześnie utwierdza w przekonaniu, że ich dziecko „nie nadaje się do szkoły” – przekonuje radna.

Nic się nie zmieniło

Filip Szatanik z Urzędu Miasta Krakowa tłumaczy, że żadnego terminu dostarczenia zaświadczeń odraczających nie ma. – Data 6 marca dotyczy rodziców młodszych dzieci, którzy chcą, aby ich dziecko pozostało w przedszkolu, do którego uczęszcza. Jeśli tego nie zrobią, a będą chcieli, by dziecko uczęszczało do samorządowego przedszkola, będą musieli wziąć udział w rekrutacji. Takie zasady obowiązują od wielu lat i nic się w tej kwestii nie zmieniło – mówi urzędnik.

Przedstawiciel magistratu dodaje również, że zbyt wczesne zgłaszanie się do poradni psychologiczno-pedagogicznych nie jest wskazane. – Ponieważ dziecko cały czas się rozwija i w czerwcu bądź lipcu danego roku będzie o wiele dojrzalsze niż w styczniu. Może się wówczas okazać, że odraczanie obowiązku szkolnego w jego przypadku nie będzie uzasadnione – przypomina.