Szóstka dla kultury w Krakowie. „To nie narzędzie, to kierunek”

Kraków ogłasza Pakt dla Kultury – program, który ma uporządkować system wsparcia i otworzyć kulturę na mieszkańców. Kluczowe mają być współpraca i dostępność.

Pakt dla Kultury w Krakowie nie jest ani jednym projektem, ani pojedynczym narzędziem. To – jak podkreśla prezydent Aleksander Miszalski – „bardziej kierunek działania”, wypracowany po miesiącach rozmów z całym środowiskiem.

Dokument stanowi odpowiedź na zmieniającą się rzeczywistość. – Zmieniły się czasy, sytuacja ekonomiczna i społeczna. Jesteśmy po pandemii, a sektor kultury jest w przebudowie – zaznacza Paweł Szczepanik, pełnomocnik prezydenta ds. kultury w rozmowie z LoveKraków.pl.

Pakt ma więc nadrobić zaległości, ale też wyznaczyć nowe ramy działania.

Jego fundamentem jest szeroko rozumiana współpraca. – Wydaje mi się, że kluczowa jest współpraca – mówi Szczepanik, wskazując zarówno na relacje między instytucjami, NGO i twórcami, jak i na potrzebę łączenia kultury z biznesem oraz edukacją. Problemem, jak dodaje, był dotąd brak „bardziej operacyjnych narzędzi”, które umożliwiałyby realne działania.

Aleksander Miszalski
Aleksander Miszalski
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Pakt ma je dostarczyć. To zbiór konkretnych rozwiązań i pomysłów zgłoszonych przez środowisko: od edukacji kulturowej w szkołach, przez rozwój technologii i narzędzi cyfrowych, po nowe formy komunikacji z odbiorcami.

To zbiór różnych potrzeb, koniecznych, żeby kultura była społeczna, egalitarna i dostępna dla każdego
Aleksander Miszalski

Kluczowe zagadnienia

W praktyce program opiera się na sześciu filarach. To innowacje w kulturze, rozwój kompetencji kadr, współpraca międzysektorowa, edukacja kulturowa, wsparcie dla artystów oraz nowoczesna polityka informacyjno-promocyjna. Wszystkie mają wspólny cel: uczynić kulturę bardziej dostępną i osadzoną w codziennym życiu mieszkańców.

Pierwsze efekty mają być widoczne w działaniach pilotażowych. Wśród nich są m.in. nowe modele współpracy z organizacjami pozarządowymi, programy edukacyjne realizowane wspólnie ze szkołami czy rozwój narzędzi cyfrowych, takich jak miejskie aplikacje informujące o wydarzeniach.

Pakt nie jest jednak zamkniętym dokumentem. – Jesteśmy bardzo otwarci, żeby te ramy jak najskuteczniej wypełnić – zaznacza Szczepanik. Kluczowa ma być partycypacja i dalsze włączanie środowiska w jego rozwój.

Jak przypomina w rozmowie z LoveKraków.pl Magdalena Mazurkiewicz, przewodnicząca komisji kultury i ochrony zabytków, kultura to nie tylko spektakle, koncerty, wystawy czy festiwale. – To także edukacja, rozmowa, spotkanie, pamięć o dziedzictwie i odwaga szukania nowych form wyrazu. Pakt ma sprawić, że krakowska kultura będzie bardziej dostępna, nowoczesna i lepiej skomunikowana z mieszkańcami – tłumaczy.

Magdalena Mazurkiewicz
Magdalena Mazurkiewicz
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Według niej najistotniejsze jest to, by informacje o wydarzeniach docierała łatwiej, aby instytucje współpracowały ze szkołami, organizacjami i środowiskiem twórczym, a artyści otrzymywali realne wsparcie w rozwoju. 

– Ważnym elementem jest także edukacja kulturowa dzieci i młodzieży, bo nawyk uczestnictwa w kulturze najlepiej budować od najmłodszych lat – dodaje.

To szansa na lepszą współpracę kultury z nauką, biznesem i nowymi technologiami. Bardzo doceniam, że ten dokument powstał w rozmowie ze środowiskiem kultury, a nie ponad nim
Magdalena Mazurkiewicz

Z kolei, jak podkreśla prezydent, to dopiero początek procesu. – To nie jest jeden pilotaż. To zbiór wielu zdiagnozowanych potrzeb i rozwiązań – mówi Miszalski.