Szpital dziękuje za wsparcie, ale dodaje: brakuje wszystkiego
Jak informuje Anna Górska, rzeczniczka prasowa szpitala im. Żeromskiego, personel medyczny na oddziałach zakaźnych od poniedziałku dostaje obiady od sieci rodzinnerestauracje.pl. Właściciel Tomasz Górzyński postanowił karmić lekarzy i pielęgniarki przez najbliższe 30 dni.
– Wzruszenie, duma, nie wiem jak określić uczucia. Jest to niesamowite, że ktoś wpadł na pomysł nas wesprzeć. I to tak smacznie – mówi Katarzyna Owczarczyk, pielęgniarka oddziałowa Oddziału Chorób Infekcyjnych i Pediatrii.
Na kolejne gesty nie trzeba było długo czekać. "Śmietanka Nowohucka" wysłała zupy szpinakowe dla lekarzy, pielęgniarek i ratowników ze szpitalnego oddziału ratunkowego.
– Nasze telefony nie milkną. Bardzo wiele osób z Krakowa i całej Małopolski chce pomóc – twierdzi Anna Górska. Dodaje, że firmy, fundacje, osoby prywatne chcą szyć maseczki czy zbierać pieniądze na zakup niezbędnych rzeczy.
– To prawda, środków do ochrony osobistej nie mamy za wiele. Brakuje wszystkiego: maseczek chirurgicznych, fartuchów izolacyjnych, pościeli jednorazowej, rękawic, kombinezonów barierowych. Staramy się, aby personel i pacjenci czuli się bezpiecznie i dlatego robimy wszystko, aby szpital funkcjonował jak należy – mówi Górska.