Szpital Narutowicza potrzebuje kroplówki. Od tego zależy jego przyszłość
Problem narastał latami
Jak bumerang powraca temat trudnej sytuacji finansowej Szpitala im. Narutowicza. Problem narastał latami. Teraz musi się z nim zmierzyć nowa dyrektorka miejskiej lecznicy: Anna Tylek.
Powstał już program naprawczy, który będzie omawiany na wtorkowej komisji zdrowia Rady Miasta Krakowa.
Słabe i mocne strony
Jak mówi nam jeden z członków komisji, Michał Ciechowski z klubu Prawa i Sprawiedliwości, dokument jest obszerny: liczy ponad 300 stron. Program naprawczy ocenia pozytywnie.
Jak wylicza radny Ciechowski, miejski szpital zatrudnia obecnie nieco ponad tysiąc pracowników.
– Wszelkie zmiany i usprawnienia muszą odbyć się z udziałem całego personelu. Tylko w ten sposób realnie jest szansa na wyjście z trudnej sytuacji – jest przekonany nasz rozmówca.
Jego zdaniem kluczowe jest m.in. uporządkowanie systemu nadgodzin. – Z tego tytułu szpital ponosił milionowe koszty – przekonuje Ciechowski.
I dodaje, że program naprawczy zakłada, iż szpital wprowadzi m.in. system rejestracji czasu pracy, elektryczny obieg dokumentów, jak również „zlikwiduje stanowiska kierownicze w tych zespołach, gdzie pod kierownikiem są mniej niż trzy osoby”.
– Nie oznacza to zwolnień, ale uporządkowanie siatki organizacyjnej i przejrzysty sposób zatrudnienia oraz opis stanowisk – przekonuje Ciechowski.
Jak dodaje, kluczowe dla wprowadzenia planu naprawczego będzie udzielenie przez miasto wsparcia finansowego dla szpitala.
– Placówka wystąpiła do prezydenta Krakowa w tej sprawie. Przedstawiła dwa warianty pożyczki: na kwotę 45 i 57 mln złotych – twierdzi radny z klubu PiS.
I dodaje: – Pożyczka ma na celu spłacenie zobowiązań wymagalnych. Ich radykalny spadek spowoduje, że spadną koszty obsługi zadłużenia, co z kolei pozytywnie wpłynie na funkcjonowanie szpitala.
Liczy, że radni zgodzą się na udzielenie takiej pożyczki na sesji w styczniu przyszłego roku.
Szpital potrzebuje kroplówki
O wsparciu finansowym na niedawnej sesji Rady Miasta Krakowa mówił wiceprezydent Krakowa Stanisław Kracik.
Zastępca Aleksandra Miszalskiego dodał, że wsparcie finansowe powinno zostać udzielone szpitalowi możliwie najszybciej. – Ufam, że po uchwaleniu budżetu będzie to jedna z pierwszych płatności w przyszłym roku – podkreślił Kracik.
Można podejmować decyzje
Program naprawczy chwali również wiceprzewodnicząca komisji zdrowia RMK Edyta Nowak z Koalicji Obywatelskiej.
– Zaletą jest przedstawienie prawdziwych danych, które są konieczne do oceny sytuacji. Dopiero teraz na ich podstawie można wysnuć jakiekolwiek wnioski i podejmować decyzje. Takie dane powinny być przedstawione w czerwcu 2024 roku – podkreśla radna Nowak.
O słabych stronach dokumentu jej zdaniem trudno obecnie mówić.
Jednocześnie zauważa: – Nie znamy przyszłej struktury szpitala, rzeczywistego wzrostu zadłużenia, polityki kadrowej i zaangażowania miasta.
I nie ma wątpliwości: – Ewentualna poprawa kondycji finansowej szpitala zależy wyłącznie od efektywności zarządzania.