Szpital prosi miasto o 25 mln złotych. „Sytuacja finansowa nie zmieniła się znacząco”

Szpital im. Narutowicza wciąż jest w trudnej sytuacji finansowej. Jak dowiaduje się portal LoveKraków.pl, placówka zawnioskowała do miasta o 25 mln zł pożyczki.

Jak informowaliśmy w grudniu ubiegłego roku, Szpital im. Narutowicza zalega (na tamten czas) swoim kontrahentom ponad 133 mln zł. Placówka ma dług m.in. wobec firmy, dostarczającej posiłki pacjentom. Ale to nie koniec, bo dług jest też wobec Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa.

Nadanie statutu Szpitalowi im. Narutowicza musi odbyć się poprzez przyjęcie przez radę miasta odpowiedniej uchwały. Na razie sprawa utknęła w Komisji Zdrowia i Uzdrowiskowej. Jak mówi jeden z zasiadających w niej radnych, Michał Ciechowski z Prawa i Sprawiedliwości, komisja najpierw chce poznać wyniki kontroli, a później zaopiniuje nowy statut szpitala, który określa m.in. strukturę i liczbę wicedyrektorów. – Mamy nadzieję, że wyniki kontroli zostaną przedstawione w lutym, może w marcu – mówi Ciechowski. I dodaje, że szpital może funkcjonować na podstawie obecnego statutu.

Brak pomocy

Hymczak wskazuje, że dotychczasowy brak pomocy finansowej dla szpitala powoduje, że sytuacja placówki jest trudna. – W ostatnim czasie udało się nam pozyskać nowego zastępcę kierownika Oddziału Chirurgii, doktora Czesława Osucha, który będzie reorganizował tę jednostkę. Sytuacja finansowa szpitala i brak pomocy powstrzymuje potencjalnych chętnych do pracy w naszej placówce: ze względu na brak pewności zatrudnienia i brak stabilności jednostki. Ujawnienie informacji o stanie zadłużenia spowodowało, że wiele osób czeka z ewentualną zmianą miejsca zatrudnienia, do momentu poprawy sytuacji szpitala – dodaje.

Podkreśla jednocześnie, że szpitalowi udało się wykonać kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia za 2024 rok w całości. – Nowy kontrakt został rozdzielony na oddziały i najważniejszym działaniem jest realizacja zwiększonego planu świadczeń, aby przychody szpitala zaczęły być wyższe niż koszty. Tylko tak szpital może się samodzielnie utrzymać i spłacać resztę zobowiązań – podsumowuje w rozmowie z nami przedstawiciel lecznicy.