Sztuka, która buduje mosty. „Lwowianki” w Muzeum Narodowym w Krakowie

W Muzeum Narodowym w Krakowie otwarto wyjątkową wystawę prezentującą twórczość piętnastu artystek ze Lwowa, tworzących głównie w okresie międzywojennym. To pierwsza ekspozycja, która pokazuje modernistyczne oblicze tego miasta z perspektywy kobiet, łącząc sztukę, historię i pamięć.

– To wystawa prac kilkunastu artystek ze Lwowa, tworzących w okresie międzywojennym przede wszystkim, która pokazuje fascynujące oblicze tego miasta z perspektywy z jednej strony artystek działających w tamtym czasie, a z drugiej tak różnorodnych definicji modernizmu, które one reprezentują. Takiej perspektywy jeszcze nie było – mówi Andrzej Szczerski, pełniący obowiązki dyrektora Muzeum Narodowego w Krakowie.

Centralnym punktem ekspozycji jest antywojenny kolaż Margit Sielskiej „Nie chcemy wojny” z lat 30., pochodzący z rodzinnych zbiorów, a od 2023 roku będący częścią kolekcji Narodowego Muzeum Sztuki w Kijowie. – Był on punktem wyjścia całej wystawy. Artystka, Żydówka, w swojej pracy łączy symbole chrześcijańskie, a jednocześnie była częścią ukraińskiego Lwowa także po wojnie. To niezwykła synteza, która dla tego miasta była typowa – wyjaśnia Szczerski.

Kolaż Margit Sielskiej
Kolaż Margit Sielskiej
Muzeum Narodowe w Krakowie

Ekspozycja obejmuje także m.in. rzeźbę Luny Drexler Mulatki „Jolanta” z 1910 roku, archiwalne fotografie z prywatnego archiwum Sielskich czy filmy podróżnicze Sofii Jablonskiej. Obok historycznych obiektów prezentowane są również współczesne prace, takie jak wideo Olhi Marusyn odnoszące się bezpośrednio do trwającej wojny w Ukrainie.

Wspólna pamięć o Lwowie

Pomysł na wystawę narodził się w 2022 roku, w czasie rosyjskiej agresji na Ukrainę. – Zrozumieliśmy, że obok kolażu chcemy pokazać coś więcej, zupełnie inne partnerstwo polsko-ukraińskie, również w obszarze kultury, i nową potrzebę budowania wspólnej pamięci o Lwowie, tak ważnym dla Ukraińców i Polaków. To też jest powód, dla którego ta wystawa powstała – podkreśla dyrektor.

Kurator ekspozycji, Andrij Bojarov, dodaje: – Chcemy opowiedzieć o Lwowiankach poza utartymi narracjami, które pojawiły się po II wojnie światowej. To środowisko było wspólne w okresie międzywojennym i dlatego w ten sposób próbujemy je pokazać. Aż dziwi, że nikt tego wcześniej nie zrobił w takim szerokim zakresie.

Wystawa a nastroje antyukraińskie

Zapytaliśmy dyrektora, czy w obecnym klimacie społecznym nie towarzyszyły mu obawy o zainteresowanie wystawą dotyczącą Lwowa. – Zupełnie nie, nawet odwrotnie. Jestem przekonany, że właśnie takie wystawy są teraz bardzo potrzebne, bo tego typu wzajemne poznawanie się i docenianie jest niezwykle ważne współcześnie. Jeżeli się czegoś obawialiśmy, to transportu dzieł z Ukrainy – to wciąż bardzo trudne zadanie, zwłaszcza że wiele z nich pochodzi z kolekcji prywatnych i pokazywane są po raz pierwszy – odpowiedział Szczerski.

Akt studium kobiety
Akt studium kobiety
Muzeum Narodowe w Krakowie

Dyrektor zwrócił uwagę, że sztuka może być medium jednoczącym: – Tak zawsze było historycznie i widzimy, że dzieje się to również dzisiaj. Ta wystawa jest próbą pokazania od strony historii sztuki takiego jednoczenia. Nas w muzeum interesuje budowanie wspólnych przestrzeni, mostów, miejsc porozumienia. I ta wystawa ma temu służyć.

„Lwowianki / Львівʼянки” można oglądać w Muzeum Narodowym w Krakowie od 12 września 2025 roku do 1 marca 2026 roku, w ramach Galerii Sztuki Polskiej XX i XXI wieku w Gmachu Głównym.