Sztuka ludowa świętuje na Rynku Głównym
W Krakowie rozpoczęły się XXXVIII Międzynarodowe Targi Sztuki Ludowej. Regionalne rękodzieło będzie upiększać Rynek Główny do przyszłej niedzieli.
Artyści, którzy zjechali do Krakowa z Polski i krajów ościennych prezentują najróżniejsze lokalne rzemiosła. Jest głośno i kolorowo, ale przede wszystkim wesoło.
Organizatorem Targów jest fundacja CEPELIA Polska Sztuka i Rękodzieło. Wydarzenie to na stałe wpisało się w kulturalny kalendarz naszego miasta. – Mieszkańcy Krakowa są zaliczani do tej części społeczeństwa polskiego, która charakteryzuje się większym poziomem tradycjonalizmu– zauważa prof. dr hab. Krystyna Gutkowska. Prawdopodobnie dlatego Małopolska słynie z regionalnych festiwali, które krakowianom, jak się wydaje, nigdy się nie nudzą.
Sztuka regionalna z całego kraju
Na Rynku Głównym roi się od chatek, kramów, stołów i podestów. A te uginają się pod ogromem koronek, rzeźb, ceramiki, strojów, dywanów, koszy wiklinowych i biżuterii. Nie brak również wyśmienitego jedzenia.
Każde stoisko prezentuje rękodzieło z danego regionu. Na przykład na straganie kujawskim zobaczymy stroje z rolniczego okręgu Kujaw, fartuszki gęsto i drobno haftowane, makatki, pisanki malowane woskiem. Tak samo swoją specyfikę mają kramy z rękodziełem kurpiowskim, łowickim, krakowskim etc.
Za straganami zasiadają rzemieślnicy i artyści, którzy wytwory ludowe produkują od dziesięcioleci – zawsze tradycyjnymi metodami. Doskonałym przykładem jest tutaj pani Eugenia Wieczorek z Jarocina, uhonorowana w zeszłym roku nagrodą imienia Oskara Kolberga (najważniejszą nagrodą w dziedzinie kultury ludowej). Pani Eugenia za pomocą czółenka tworzy frywolitkę, czyli artystyczną koronkę.
– Rękodziełem zajmuję się od 1966 roku, wtedy były moje pierwsze próby dziergania. Więc to już niemal 50 lat. Instruktorem wytwarzania frywolitki zostałam w 1980 roku – opowiada pani Wieczorek. – Mam sentyment do Krakowa, bo stąd była moja najlepsza uczennica Renata Niemczyk.