Szukasz nowych wyzwań? Spróbuj za pensję pracowników kultury wyżywić 4-osobową rodzinę

„Czas nas docenić! Chcemy podniesienia wynagrodzeń zasadniczych o przynajmniej 500 zł brutto”. Takie słowa pojawiają się w petycji pracowników małopolskich instytucji kultury skierowanej do Marszałka Województwa Małopolskiego, Marka Sowy. Przykładowo, płace pracowników merytorycznych w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej są najniższe spośród bibliotek wojewódzkich w Polsce. Podobnie niskie pensje maja również animatorzy kultury, muzealnicy i bibliotekarze pracujący w systemie zmianowym.

Sytuacja materialna i socjalna pracowników kultury staje się coraz bardziej niepewna. Zamrożony fundusz płac, redukcja etatów, spadek realnych wynagrodzeń, niepłatne nadgodziny oraz dysproporcje pomiędzy średnim wynagrodzeniem w instytucjach kultury a średnim wynagrodzeniem w gospodarce i w sferze budżetowej. Jak wykazały badania Społeczne Sedlak & Sedlak, najniższe zarobki w województwie znanym przede wszystkim z bogatego dziedzictwa kulturowego są występują właśnie w kulturze. Dlatego też pracownicy kultury postanowili stworzyć petycję o uzyskanie godnych zarobków za wykonywaną pracę.

Zawód bibliotekarza uczy kreatywności - jak przeżyć za 1286,16 zł miesięcznie

Do niedzieli 26 kwietnia, petycję podpisały 762 osoby. Licznie poparli ją również pracownicy naukowi uczelni wyższych: Uniwersytetu Jagiellońskiego, Uniwersytetu Pedagogicznego, Krakowskiej Akademii, jak i przedsiębiorcy, pisarze, poeci, aktorzy oraz przedstawiciele organizacji pozarządowych. „Obecnie bibliotekarz w WBP w Krakowie zarabia realnie 550 zł mniej niż tak samo wykształcony z identycznym stażem w dowolnej bibliotece wojewódzkiej”, głosi jeden z wpisów w petycji. – Biblioteka jest czynna od rana do wieczora. Jest to olbrzymie udogodnienie przede wszystkim dla studentów zaocznych. Problemem jest to, że nie płaci się za dyżury sobotnio – niedzielne. „Odbiera się” dni, ale brakuje pracowników. Nie można zwiększyć zatrudnienia, bo nie ma na to pieniędzy – przyznaje Jacek Szczęsnowicz, Wiceprzewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Pracowników Bibliotek Publicznych. – Pod względem średniej płac pracowników merytorycznych zatrudnionych na stanowiskach bibliotekarskich, jesteśmy ostatnią biblioteką w Polsce – dodaje.

Jeszcze bez protestów, ale…

- Chciałbym podkreślić, że protest nie jest tutaj celem samym w sobie – kontynuuje Szczęsnowicz. – Chcielibyśmy go uniknąć, ale teraz wszystko zależy od Urzędu Marszałkowskiego. Wyczerpała się już formuła rozmów gabinetowych, ale zależy nam na porozumieniu.

Gdyby jednak nie doszło do porozumienia, akcja protestacyjna mogłaby odbyć się w Noc Muzeów, która w tym roku przypada w piątek, 15 maja. – Jest to święto wszystkich ludzi kultury. Placówki odwiedzane są wówczas przez licznych gości – przekonuje Andrzej Rybicki, przewodniczący Rady Sekcji Pracowników Muzeów i Instytucji Ochrony Zabytków NSZZ „Solidarność”. – Moglibyśmy pokazać społeczeństwu, jak naprawdę wygląda sytuacja wśród pracowników kultury. Wciąż mówi się złej sytuacji górników, pielęgniarek, nawet organy wymiaru sprawiedliwości przypominają o sobie. Do tej pory pracownicy kultury milczeli w myśl zasady: powinniśmy się w ogóle cieszyć, że mamy pracę – stwierdza.