Ta aplikacja może uratować życie wielu Małopolan

Przyczyną wielu zgonów na miejscu zdarzenia jest często brak przyjazdu karetki pogotowia na czas. Problem we właściwym rozmieszczeniu oddziałów ratunkowych już teraz w dużej mierze zostanie zminimalizowany. Naukowcy Akademii Górniczo-Hutniczej stworzyli aplikację, która pomoże lokować karetki tak, aby mogły szybciej dotrzeć do jak największej liczby przypadków.

Jak działa aplikacja?

– Pierwotnym celem aplikacji była symulacja rozłożenia karetek tak, by móc uzyskać informacje o pokryciu powierzchni województwa świadczeniem dojazdu do wezwania w 15 lub 20 minut. Wypracowana konstrukcja pozwala zaś dodatkowo w czasie rzeczywistym wizualizować w oparciu o GPS aktualne pozycje karetek wraz z wyliczeniem mapy pokrycia województwa – wyjaśnia dr hab. inż. Adam Piórkowski z Katedry Geoinformatyki i Informatyki Stosowanej AGH, główny twórca aplikacji.

W przypadku, gdy czas dojazdu do danego miejsca będzie zagrożony, pokaże się czerwony punkt. Wtedy dyspozytor poinformuje wolny zespół ratunkowy, aby ten przemieścił się kilka kilometrów dalej. Wszystko, aby pomoc mogła dotrzeć na czas na terenie całej Małopolski. Dodatkowo system jest w stanie wskazać, która karetka dojechałaby najszybciej.

Bezpłatnie dla Małopolski

Pierwsze województwo, w którym będzie wykorzystywana aplikacja, to Małopolska. Twórcy nie wykluczają jednak, że w przyszłości mogą z niej skorzystać również inne regiony Polski. Dostęp do aplikacji dla naszego regionu będzie bezpłatny, ale przedstawiciele Akademii Górniczo-Hutniczej chcą ulepszać swój wynalazek i sprzedać go innym województwom.  – Mamy nadzieję i jesteśmy gotowi na przyjęcie zleceń od innych województw. Konieczne jest wyliczenie odpowiedniej mapy – podsumowuje dr hab. Inż. Adam Piórkowski.

Prace nad  stworzeniem aplikacji trwały od czerwca. 12 października został podpisany protokół jej odbioru, jednak już wcześniej była ona testowana przez przedstawicieli Urzędu Wojewódzkiego. Nie wiadomo natomiast, kiedy otrzyma ją Krakowskie Pogotowie Ratunkowe. – To jest aplikacja, która powstała na zlecenie Urzędu Wojewódzkiego i my jeszcze nie mieliśmy okazji się z nią zapoznać. Kiedy ją otrzymamy zależy więc od urzędu – informuje Joanna Sierocka, rzecznik prasowy Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego.