Tajemnice krakowskich witraży
Kraków jest miastem, które od wieków związane jest ze sztuką witrażu. Wybitne dzieła zdobią najbardziej znane zabytki naszego miasta – Wawel czy Bazylikę Mariacką. LoveKraków.pl wybrało się z wizytą do działającej nieprzerwanie od 1902 roku Pracowni i Muzeum Witrażu. Nasza przewodniczką była Urszula Ostrowska, która zdradziła wiele tajemnic dotyczących pięknych dzieł.
Budynek, w którym znajduje się obecnie Muzeum Witrażu, powstał w 1902 roku. Zaprojektował go Stanisław Gabriel Żeleński, brat Tadeusza Boya- Żeleńskiego ze słynnej, krakowskiej rodziny. Architekt budowę poprzedził kwerendą największych miast europejskich, dotyczącą tego, jak powinny wyglądać pracownie witraży. Uzyskawszy taką wiedzą, rozpoczął budowę obiektu, który od samego początku był przeznaczony pod pracownię witrażu. Każdy szczegół jest tutaj ważny – układ pomieszczeń, na jaką stronę świata wychodzą okna oraz ich wielkość. W czasach powstawania pracowni istniał „ferment artystyczny i kulturotwórczy”, czyli okres Młodej Polski. Wówczas zapanowała moda na witraże, ponieważ była to pierwsza, polska pracownia. Nim powstała, polscy artyści musieli tworzyć swoje witraże za granicą. Stanisław Wyspiański wykonał witraż „Bóg Ojciec- Stań się!” w 1901 roku za granicą, a gdy tylko pracownia pojawiła się w Krakowie, realizacje innych dzieł przeniósł właśnie tutaj. Przykładowym dziełem jest „Św. Franciszek i bł. Salomea”.
Kolebka polskiej sztuki witrażowej
Moda na witraże sprawiła, ze wielu zainteresowało się tą trudna sztuką. Stanisław Wyspiański, Józef Mehoffer, Karol Frycz, Wojciech Jastrzębowski i Stefan Matejko (bratanek Jana), przychodzili do pracowni ze swoimi projektami, a pracujący tutaj mistrzowie, mogli je wykonywać.wi
Trudno sprecyzować, jakie najwybitniejsze dzieła powstawały w tym miejscu na przestrzeni lat. Urszula Ostrowska przyznaje, że są ich tysiące: - Witraże projektu Mehoffera, przeznaczone do Kaplicy Świętokrzyskiej na Wawelu, zostały wykonane właśnie w tej pracowni i zawiezione na wystawę międzynarodową w Paryżu w 1925 roku. Witrażystę uhonorowano złotym medalem. Dopiero po tym wydarzeniu, zamontowano je w oknach kaplicy – przyznaje Ostrowska. – Za ten sam projekt, otrzymał on drugi medal. W tym miejscu należy zaznaczyć, że witraż to tak naprawdę dwa osobne dzieła. Pierwszym jest projekt na papierze, który wykonuje artysta, a drugim jego wykonanie w sposób właściwy i szlachetną techniką na szkle.
Nie można zapomnieć również o realizacji witraży do Pawilonu Wyspiańskiego w Krakowie. Budynek ten powstał specjalnie, aby zaprezentować arcydzieła zaprojektowane przez polskiego dramaturga i poetę. Stanisław Wyspiański naszkicował dwanaście okien do Katedry Wawelskiej, z czego trzy wykonał w kartonach (na papierze) w skali 1:1. Jednak nigdy nie zostały one zrealizowane na szkle, gdyż ówcześni rajcowie miejscy byli zdania, że są zbyt ponure i nowoczesne. Przedstawiały one postaci w stanie agonalnym bądź po śmierci. Dopiero dzięki inicjatywie Andrzeja Wajdy, w latach 80. i 90., udało się to dzieło zrealizować. Podejmowano różne próby wykonania z różnymi witrażystami. Dopiero obecnemu właścicielowi, Piotrowi Ostrowskiemu, który reaktywował pracownię w 2001 roku, udało się tego dokonać. Po kilku latach pracy powstały witraże, a w 2007 roku zamontowano je w Pawilonie.
Interesującym faktem jest również to, że za czasów świetności, czyli w okresie międzywojennym, tworzono witraże na zamówienia ze Stanów Zjednoczonych, które przewożono okrętami.
Sztuka witrażu dzisiaj
- Moda na witraże obecnie zanikła – mówi Ostrowska. – Wiele osób urządzających mieszkania nowocześnie, kojarzy witraż raczej z czymś tradycyjnym i sakralnym.
Sztuka tworzenia witraży nie jest prosta. Ani w Polsce, ani na świecie nie ma uczelni, która kształciłaby przyszłych witrażystów. Dlatego też tajników zawodu można nauczyć się jedynie w pracowni. W krakowskiej pracowni kształci się jednak następców. Jako że miejsce to można zwiedzać wyłącznie z przewodnikiem, osoba ta musi być znawcą tej dziedziny i historii. Zatrudniając przewodników, narodziła się myśl, aby każdy z nich został również witrażystą.
Dzisiaj, Muzeum Witrażu jest chętnie odwiedzane nie tylko przez turystów. Wiele osób trafia tutaj w poszukiwaniu czegoś interesującego. Dla każdego, kto chociaż raz zachwycił się jakimkolwiek witrażem, po wyjściu nie patrzy na to dzieło tak samo.– Ludzie odwiedzają to miejsce, bo zdają sobie sprawę, ze mogą zobaczyć tutaj coś pięknego – podsumowuje Urszula Ostrowska.