Tajemniczy rozbój na ul. Karmelickiej. Czy to mafijne porachunki?
Trzech mężczyzn, Fiat 126p w orbicie zainteresowań policji i pościg! Na takie sprawy trafia krakowska straż miejska.
– Strażnicy miejscy patrolując nocą centrum Krakowa przecierali oczy ze zdumienia na widok trzech mężczyzn kołyszących „małego” Fiata przy ulicy Karmelickiej – zaczyna tajemniczą historię Marek Anioł, rzecznik prasowy krakowskiej straży miejskiej.
Zanim jednak funkcjonariusze zareagowali, mężczyznom udało się przewrócić ważący 600 kilogramów samochód na bok. – Na widok strażników mężczyźni zaczęli uciekać w stronę ulicy Rajskiej, po czym rozdzielili się i pobiegli w trzech różnych kierunkach – relacjonuje dalszy przebieg zdarzeń, Marek Anioł.
„Nie z nimi te numery”, mogli pomyśleć funkcjonariusze, bowiem jak wytrawni łowcy na sawannie wytropili najsłabsze ogniwo i po krótkim pościgu ujęli jednego z chuliganów. Ten, możliwe, że jeszcze oszołomiony błyskawiczną akcją strażników, nie potrafił wytłumaczyć swojego zachowania. Utrzymywał też, że towarzyszy "wybryku" nie zna. Według zatrzymanego, mężczyzn poznał na Rynku Głównym.
„Chuligan z Podkarpacia” to 21 letni mieszkaniec Podkarpacia. Za swój czyn odpowie teraz przed sądem.
– Przy okazji wyszło na jaw, że tablice rejestracyjne przewróconego Fiata 126p, są w zainteresowaniu organów ścigania… – dodaje rzecznik SM.
fot. strazmiejska.krakow.pl