Takie zachowania utrudniają pracę lotniska. Zapłacili za swoją nierozwagę

Straż Graniczna tylko jednego dnia interweniowała dwukrotnie na lotnisku w Krakowie-Balicach w sprawie porzuconych bagaży. Obywatele Francji i Brazylii zostali ukarani mandatami. Służby apelują o rozwagę.

Zapomniany bagaż na lotnisku to nie tylko stres dla właściciela, ale przede wszystkim poważna operacja służb bezpieczeństwa

W minioną środę, 13 maja, funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej dwukrotnie interweniowali na lotnisku w Krakowie-Balicach w związku z pozostawionymi bagażami.

Pierwszy incydent miał miejsce rano, gdy 37-letnia obywatelka Francji pozostawiła walizkę w ogólnodostępnej części terminala. Na miejsce natychmiast skierowano funkcjonariuszy Zespołu Interwencji Specjalnych. Choć kobieta zgłosiła się w trakcie działań, a w środku znajdowały się jedynie rzeczy osobiste, nie uniknęła kary. 

Została ukarana mandatem karnym.

Po godzinie 16 służby otrzymały kolejne zgłoszenie – tym razem o częściowo otwartym plecaku przy stanowisku odprawy. Właścicielem okazał się 35-letni obywatel Brazylii. Scenariusz się powtórzył: nie stwierdzono zagrożenia, ale mężczyzna otrzymał mandat.

Utrudnianie pracy lotniska

Straż Graniczna przypomina, że procedury bezpieczeństwa są nieubłagane

– Warto mieć świadomość, że każdy bagaż bez właściciela traktowany jest jako potencjalne zagrożenie bezpieczeństwa i musi zostać sprawdzony. Zostają wszczęte odpowiednie procedury – wyjaśnia Justyna Drożdż z KaOSG.

Służby apelują do pasażerów o czujność i odpowiedzialność, gdyż konsekwencje mogą być znacznie dotkliwsze niż mandat. 

– Pozostawienie bagażu bez opieki może spowodować zakłócenia pracy portu lotniczego, opóźnienia lotów, jak również konsekwencje prawne dla właścicieli bagażu – czytamy w komunikacie.