Takiego meczu nie było w Krakowie od lat. AGH chce pokrzyżować plany mocarzowi
Dwa światy
Na papierze będzie to starcie Dawida z Goliatem. Gospodarze – prowadzeni przez trenera Sławomira Karwowskiego – występują w Lidze Centralnej, czyli na drugim poziomie męskich rozgrywek. Nafciarze są gigantami polskiego szczypiorniaka. Razem z ubiegłorocznym tytułem mistrzowskim mają na koncie dziewięć złotych medali.
Odkąd weszli do ekstraklasy, 34 razy z rzędu zajmowali miejsce na podium. W ich dorobku jest także 13 trofeów za zdobycie Pucharu Polski. Rywal AZS AGH Kraków regularnie gra w Lidze Mistrzów.
Bez bojaźni
– W najbliższym meczu będziemy gościć drużynę Orlen Wisły Płock – nie tylko jedną z dwóch dominujących drużyn w Polsce, ale przy tym jedną z najlepszych na świecie – mówi trener gospodarzy.
Dla niego i zespoły wtorkowy mecz to nie tylko duże wyzwanie, ale także nagroda za dotychczasową pracę.
Zespół AGH w 1/8 finału wyeliminował na wyjeździe Grot Blachy Pruszyński Anilana 28:34. W Lidze Centralnej zajmuje czwarte miejsce z dziesięcioma wygranymi i pięcioma porażkami (jedną po dogrywce) w 15 meczach. Do lidera – Pogoni Szczecin – traci cztery punkty. Stratę zmniejszyli pewnie wygrywając cztery dni temu z Portowcami 35:26.
Liderem zespołu jest skrzydłowy Stanisław Malinowski, jeden z najbardziej regularnych strzelców ligi, który w 15 meczach zdobył 85 bramek.
Pójść drogą Jaskółek
Ostatnią drużyną z Małopolski, która zaszła tak daleko w Pucharze Polski, była Unia Tarnów. W 2021 roku Jaskółki zaszły aż do finału, gdzie przegrały 20:42 z Łomżą Vice Kielce.
Dla płocczan ćwierćfinał w Krakowie będzie pierwszym meczem w obecnej edycji Pucharu Polski.
Pierwsze spotkanie
Wisła wraca do Krakowa po blisko trzech dekadach. Po raz ostatni grała tu pod koniec lat 90., gdy w ekstraklasie występował Hutnik. Zespoły AGH i Wisły zmierzą się po raz pierwszy w historii.
– Wracamy do grania po przerwie z ogromnym głodem piłki ręcznej – podkreśla Dawid Dawydzik, obrotowy rywali. Widać, że wszyscy są bardzo pozytywnie naładowani i spragnieni rywalizacji, a to zawsze dobrze wróży.
Bez taryfy ulgowej
Zapewnia, że faworyci traktują spotkanie bardzo poważnie, chcąc podtrzymać dobrą energię i rytm meczowy.
Bilety na wtorkowy mecz zostały wyprzedane. Hala AGH może pomieścić około 600 widzów.