Tankowanie przed świętami uderzy po kieszeni kierowców
Od pięciu tygodni na stacjach benzynowych widoczne są podwyżki cen paliw. Kierowcy tankujący w okresie świątecznym zapłacą więcej niż przed tygodniem za prawie każde paliwo. Wyjątek stanowi LPG – wynika z badania przeprowadzonego przez portal e-petrol.pl
W okresie świątecznym w Krakowie za litr popularnej „95” trzeba zapłacić średnio 4.61 zł. Litr „98” kosztuje 4,89 zł, a olej napędowy – 4,55 złotych. Tradycyjnie najmniej zapłacimy za autogaz. Przeciętna cena na krakowskich stacjach to 2,21 zł.
Średnie ceny w Krakowie są jednak zdecydowanie niższe, niż te, które można spotkać na stacjach w innych województwach. Ogólnopolskie zestawienie wskazuje, że „98” kosztuje średnio 5,07 złotych za litr, co jest wzrostem średniej o 8 groszy. Benzyna 95-oktanowa kosztuje 4,75, a olej napędowy 4,64 zł. Mniej o grosz w porównaniu od ubiegłego tygodnia zapłacimy za gaz. Teraz cena plasuje się na poziomie 2,28 zł. Średnio najtaniej zapłacimy za benzynę w województwie wielkopolskim.
Co dalej?
– Myślę, że podwyżek w same święta już nie będzie, wzrosty powinny się zatrzymać. Jest szansa, że pojawią się niewielkie obniżki, rzędu jednego grosza. Sytuacja wyraźnie się ustabilizowała. Na rynku hurtowym widzimy niewielkie zmiany, pojawiają się też niewielkie obniżki w przypadku oleju napędowego. Tutaj jest szansa na to, że w przypadku diesla, na tych stacjach, które mocno podciągnęły w górę w przeciągu ostatnich kilkunastu dni, możemy zobaczyć lekkie korekty – ocenia w rozmowie z LoveKraków.pl dr Jakub Bogucki, Analityk Rynku Paliw w e-petrol.pl
Według przewidywań eksperta, ceny do końca grudnia powinny się uspokoić. Trudno jednak jednoznacznie przewidywać, co czeka nas na początku przyszłego roku. – Sytuacja na rynku ropy będzie zależna od tego czy faktycznie zobaczymy ograniczenie wydobycia. Jest jednak małe światełko w tunelu, że w połowie stycznia ceny będą spadać. Będzie to zależało przede wszystkim od rozwoju wydarzeń na rynkach światowych – mówi Bogucki.