Tarnovia wciąż nie dostała pieniędzy za transfer Kapustki. Co na to Cracovia?
Klub, który wychował Bartosza Kapustkę i zagwarantował sobie 10 procent kwoty transferu pomocnika z Cracovii do Leicester, wciąż nie otrzymał należnych mu pieniędzy. Z tego powodu kibice napisali list otwarty do prezesa Pasów Janusza Filipiaka. Klub tłumaczy, że nie zrobił przelewu, bo ma wątpliwości co do wystawionej faktury.
Od transferu reprezentanta Polski do zespołu mistrza Anglii niedługo miną dwa miesiące. Kwota, jaką otrzymała Cracovia, nie jest dokładnie znana. Nieoficjalnie mówi się jednak, że Tarnovii, pierwszemu klubowi Kapustki, Pasy powinny zapłacić około dwóch milionów złotych (10 procent kwoty transferu).
Zarząd i kibice IV-ligowego klubu tracą cierpliwość, bo wciąż nie dostali kwoty, którą zagwarantowali sobie w umowie, przed laty sprzedając Kapustkę do krakowskiego klubu. Z tego powodu napisali list otwarty do prezesa Filipiaka.
„Nierozważne działania działaczy”
„Szanowny Panie Profesorze. Jako członkowie i sympatycy MKS Tarnovia, klubu połączonego wieloletnimi więzami przyjaźni i współpracy z kierowanym przez Pana MKS Cracovia, pragniemy serdecznie pogratulować Panu Profesorowi sportowego i finansowego sukcesu w postaci transferu Bartosza Kapustki do aktualnego mistrza Anglii – Leicester City FC.
Jednocześnie chcielibyśmy zaapelować do Pana Profesora o powściągnięcie nierozważnych działań niektórych działaczy kierowanego przez Pana Klubu, którzy z sobie tylko znanych powodów utrudniają i opóźniają ustalenie i wypłatę kwot należnych MKS Tarnovia na podstawie dotyczącej Bartosza Kapustki umowy transferowej zawartej pomiędzy Tarnovią a Cracovią. Jesteśmy pewni, że Pan Profesor, człowiek szlachetny, szczerze oddany sportowej idei fair play dotrzyma złożonych na forum publicznym deklaracji i spowoduje, że umowa zawarta w 2012 roku pomiędzy zaprzyjaźnionymi klubami, zostanie w całości wykonana.
Przekazanie tych pieniędzy przede wszystkim umożliwi Tarnovii kontynuowanie i rozwój działalności w zakresie szkolenia dzieci i młodzieży. Z tego właśnie względu list ten podpisany został nie tylko przez członków MKS Tarnovia, ale także przez rodziców dzieci, które w Tarnovii mogą ćwiczyć i rozwijać piłkarskie talenty. Z wyrazami szacunku. Członkowie i Sympatycy MKS Tarnovia” – czytamy w liście (pisownia oryginalna).
Źle wystawiona faktura?
Cracovia na list odpowiedziała komunikatem. „Informujemy członków i sympatyków klubu MKS Tarnovia, że do księgowości klubu Cracovia została przyniesiona faktura proforma wystawiona przez MKS Tarnovia ze wskazaniem, że płatności należy dokonać na rzecz kancelarii prawnej. Faktura proforma jest wystawiona nieprawidłowo. Ma pieczątkę MKS Tarnovia, natomiast podpis jest nieczytelny. Zwróciliśmy się do Małopolskiego Związku Piłki Nożnej z prośbą o decyzję, czy płatność na rzecz podmiotu trzeciego wyczerpuje warunki kontraktu zawartego między Cracovią i Tarnovią” – napisał klub z ulicy Kałuży.
Poza tym Cracovia skarży się, że Tarnovia wywiera stałą presję medialna, ale nie chce rozmawiać, nie odbiera telefonów. „Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami zarząd MKS Cracovia SSA wystąpi do sądu z żądaniami odszkodowawczymi za psucie wizerunku klubu w mediach” – napisała Cracovia.