Tchórze w mundurach, odejdźcie [Komentarz]
Jeśli prawdą jest to, że funkcjonariusze straży miejskiej wysłali list do krakowskich radnych Prawa i Sprawiedliwości popierający skasowanie tej jednostki, pytanie nasuwa się jedno: dlaczego się nie zwolnią i nie włączą w aktywny bój o likwidację pod swoimi nazwiskami?
List pracowników popierających likwidację swojej jednostki to jakieś kuriozum i szczyt tchórzostwa. Podbno strażnicy chcieliby też zostać wcieleni do policji... Zamiast honorowo odejść, podkopują mocno już nadwątloną reputację straży miejskiej, która, jak widać po jej działaniach, chce się zmieniać. Ci ludzi to wyjątkowi nieudacznicy. To tacy właśnie „funkcjonariusze” chodzą po ulicach i wyżywają się później na mieszkańcach, bo nie mają jaj, żeby powiedzieć co im się nie podoba przełożonemu, za małe też mają na to, aby po prostu odejść.
Pracowników wszystkich służb mundurowych powinno cechować poczucie honoru i odwaga. To przecież wy odpowiadacie za bezpieczeństwo i porządek w mieście. A to nie jest byle co. Niektórzy sprowadzają to do pilnowania, czy kupka po piesku została sprzątnięta. Dla takich ludzie kolejne pytanie: pilnowalibyście tego, żeby chodniki nie zostały zasłane psimi odchodami? I w jaki sposób? Grążąc palcem czy jak? Poza tym to tylko część obowiązków.
Wracając do meritum. Pozbawieni honoru, sfrustrowani nieudacznicy, odejdźcie ze służby. Po prostu. Nie chcę was spotkać w mieście, nie chcę mieć świadomości, że tacy ludzie mają mi zapewniać bezpieczeństwo. Na wasze miejscę czekają inni. Pewnie lepsi.
Powtarzam jeszcze raz – jeśli to prawda. Bo równie dobrze, ktoś inny może stać za tym listem… Jutro natomiast rozwiąże się kwestia tego, jak na sprawę patrzy Rada Miasta Krakowa. Choć na 99,9% wszystko jest jasne. PO zagłosuje przeciw, a po wczorajszym posiedzeniu Komisji Rodziny i Polityki Społecznej PiS także.