Teatr Variete otwarty dla widzów najwcześniej w maju
Teatr Variete zainauguruje swoją działalność w dniu, gdy odbędzie się w nim prapremiera spektaklu „Legally Blonde”. Widzowie na ten moment będą musieli czekać przynajmniej do maja.
Premiera może zostać przełożona
Przygotowania są czynione w dużym pośpiechu. Na razie została napisana muzyka do spektaklu, tłumaczenie tekstu z języka angielskiego jest zrealizowane dopiero w połowie, a castingi mogą trwać nawet kilka tygodni. – W tym zawodzie nie zdarzyło mi się jeszcze, żebyśmy nie mieli za mało czasu. Castingi trwają do skutku, zależy kiedy znajdziemy obsadę. To jest teatr i niewykluczone, że premiera „Legally Blonde” zostanie przełożona – mówi reżyser spektaklu Janusz Józefowicz.
– Trzeba się cieszyć, że ten teatr powstał. Wierzę, że uda się zrealizować tę premierę – nie ukrywa dyrektor teatru Variete Janusz Szydłowski.
Na początek znany musical
Teatr ma zostać otwarty dla publiczności w dzień premiery musicalu „Legally Blonde”, który bazuje na powieści Amandy Brown. – Ten musical nie jest nowością, był grany na świecie, w samym Nowym Jorku 960 razy, ale chciałem, żeby widowisko było prapremierą polską – informuje Szydłowski.
– Myślę, że ten teatr może być ciekawą alternatywą dla krakowskiej publiczności. „Legally Blonde” to produkcja ciekawa, jest fantastyczną szansą dla odtwórczyni głównej roli. Ona musi być świetną aktorką, rewelacyjnie śpiewać i tańczyć. Szukamy dziewczyny w wieku 18-20 lat – mówi Józefowicz.
W najbliższym czasie rozpocznie się casting do musicalu „Legally Blonde”. – Prócz funkcji rozrywkowej spektakl może wypromować nowe twarze na salach muzycznych w naszym kraju – dodaje reżyser.
Efekty specjalne, fantastyczna rozrywka
– Następne widowisko, które będzie tutaj reżyserowane, to jest zupełnie inna historia - o duchach. Większość stanowić będą efekty specjalne. Będziemy w tym teatrze przedstawiać to wszystko, co niesie fantastyczną rozrywkę – mówił o repertuarze Teatru Variete Janusz Szydłowski.