"Ten stadion musi żyć". Porozumienie Wisły i Miasta
4 lipca podpisane zostało porozumienie pomiędzy Zarządem Infrastruktury Sportowej a Wisłą Kraków. Klub będzie operatorem sportowej części stadionu. – Klimat do rozmów jest dobry jak nigdy dotychczas – twierdzi Jacek Bednarz, prezes Wisły.
Obecna umowa, w ramach której to Wisła zarządza całym obiektem wygaśnie 31 grudnia. Przedstawiciele Miasta i klubu doszli do porozumienia, że od 1 stycznia 2014 roku klub na zasadach dzierżawy obiektu do celów sportowych będzie częściowym operatorem stadionu. Obecny roczny koszt jego utrzymania wynosi około 6-7 milionów złotych. Celem obu stron jest doprowadzenie do sytuacji, w której obiekt będzie się sam utrzymywał.
Operatorem komercyjnym, odpowiedzialnym za sprzedaż powierzchni znajdujących się na stadionie będzie Zarząd Infrastruktury Sportowej lub inny podmiot, który zostanie wynajęty w tym celu przez ZIS.
– Rozmowy trwały 2 miesiące. Wypracowaliśmy dobre porozumienie, które zakłada, że w tym półroczu podpiszemy nową umowę. Wspólnymi siłami chcemy ożywić ten stadion – mówił Krzysztof Kowal, dyrektor ZIS. – Głównym celem jest to, aby Miasto przestało dokładać do obiektu – stwierdził Kowal.
Urzędnicy chcą, aby na stadionie powstały biura, punkty usługowe oraz restauracje. Pierwsze rozmowy z zainteresowanymi podmiotami są już prowadzone. Na stadionie swoje biura będą mogły mieć zarówno miejskie jednostki jak i prywatne firmy. – Uważamy, że stadion położony jest w bardzo ciekawym miejscu. Pomiędzy miasteczkiem AGH i Błoniami – twierdzi dyrektor Kowal. ZIS chce również, aby mogły się wreszcie zacząć odbywać tam koncerty i inne imprezy niezwiązane ze sportem. – Mogą się tam odbywać wszelkie imprezy, mamy na to ekspertyzy. Nie ma problemu, abyśmy użyli mat do zabezpieczenia murawy np. podczas koncertów. A jeśli impreza będzie duża i całość opłacalna, możemy wymienić murawę po takim wydarzeniu – kontynuował Krzysztof Kowal.
Wisła Kraków będzie płacić dwie opłaty. Pierwsza będzie stałym ryczałtem za korzystanie z części sportowej stadionu, druga natomiast to ustalona kwota za rozegranie każdego meczu. Szczegółów dotyczących wielkości tych kwot jeszcze nie ma.
Klub prowadzi również działania zmierzające do organizacji większej ilości wydarzeń niż tylko mecze ligowe i pucharowe. – Planujemy raz w roku ściągać do Krakowa bardzo znaną drużyną europejską, aby zorganizować "supermecz". Jesteśmy w kontakcie z firmą, która zajmuje się tego typu imprezami. To ta sama, która chciała, abyśmy w Krakowie zagrali z Barceloną. Mimo niepowodzenia, spowodowanego decyzją Ekstraklasy S.A., agencja chce z nami współpracować – mówił wiceprezes klubu Janusz Kozioł.
Wisła nie opuszcza Krakowa
Przedstawiciele klubu kategorycznie zaprzeczyli informacjom, że Wisła ma zamiar opuścić Kraków. Zdecydowana większość administracji i pracowników klubu zostanie na stadionie. Baza treningowa natomiast powstaje w Myślenicach. Klub zastanawia się jeszcze, czy pion sportowy pozostanie przy Reymonta, czy zostanie przeniesiony do Myślenic - tam gdzie przebywać będą piłkarze i sztab szkoleniowy. – To miejsce to nasz dom. Klub istnieje tak długo, bo jest zapotrzebowanie społeczne. Nigdzie się nie wynosimy – stanowczo stwierdził prezes Jacek Bednarz.