Tłumy czytelników na Targach Książki

W niedzielę zakończyły się 18. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie. Trwające cztery dni święto czytelników, autorów i wydawców przyciągnęło w tym roku rekordową liczbę zwiedzających.

Udana osiemnastka

Halę wystawienniczą odwiedziło prawie sześćdziesiąt tysięcy osób, co oznacza wzrost w porównaniu z poprzednim rokiem aż o dwadzieścia tysięcy. – Lepszego prezentu urodzinowego nie mogliśmy sobie wymarzyć – podsumowuje Grażyna Grabowska, prezes Targów w Krakowie. Urodziny były ważnym motywem tegorocznej edycji, ponieważ targi zorganizowano po raz osiemnasty.

– Esencją imprezy były spotkania z autorami – mówi Paweł Cyz, rzecznik prasowy Targów w Krakowie. – To one pokazują, dlaczego targi są wyjątkowe. W jednym miejscu spotyka się kilkadziesiąt tysięcy osób, po to, żeby porozmawiać ze swoim ulubionym twórcą – dodaje. Podczas minionej edycji na stoiskach pojawiło się ponad sześciuset autorów, reprezentujących wydawnictwa z Polski i zagranicy.

Dużym zainteresowaniem cieszył się Salon Nowe Media, który pokazywał to, w jaki sposób zmienia się percepcja czytelników i czytelnictwo nie tylko w Polsce, ale i na świecie. W tym salonie prezentowane były m.in. najnowsze technologie związane z czytaniem książek.

Tłum – problem czy świadectwo sukcesu?

Targi po raz pierwszy zostały zorganizowane w nowej hali EXPO Kraków przy ul. Galicyjskiej. I choć jej powierzchnia jest większa, niż w przypadku poprzednich edycji, nie obyło się bez długich kolejek i tłoku. – To co się dzieje na Targach Książki to jakaś masakra. Kolejka ludzi jest ogromna, jeszcze przed wejściem na parking, wzdłuż ulicy. W środku nie da się przejść – zgłaszała nam w sobotę Czytelniczka.

Rzecznik targów tłumaczy, że przy tak dużej randze imprezy kolejki są nieuniknione: – Nas oczywiście cieszy ogromne zainteresowanie czytelników. Tłumy w EXPO Kraków pokazują, że nie jest tak źle z czytelnictwem w Polsce. Staraliśmy się robić wszystko, by uczestnicy wydarzenia czuli się u nas jak najlepiej.

W trakcie targów, po doświadczeniu sobotnich kolejek, organizatorzy zdecydowali o zmianie układu kas, co pozwoliło rozładować i upłynnić ruch. – Każda edycja uczy nas czegoś nowego. Tegoroczna edycja też nas nauczyła, jak wykorzystać potencjał hali EXPO, żeby uczestnictwo kojarzyło się z przyjemnością, a nie z problemami. Stąd współpraca z Małopolską Policją, która przez cztery dni rozładowywała ruch na skrzyżowaniach w pobliżu naszego centrum. Dziś możemy powiedzieć, że nowa hala się sprawdziła i można było w niej poczuć wyjątkowość literackiego święta. Jeden z wydawców powiedział mi przed chwilą, że Kraków potwierdził to, że jest polską stolicą książki – mówi Paweł Cyz.