To koniec jego działalności w sieci. Przynajmniej na kilka lat

Patostreamer Jakub W. musi zapłacić każdej pokrzywdzonej od 20 do 30 tys. złotych nawiązki. Nie będzie mógł też prowadzić dalszej działalności w sieci.

Trzy pokrzywdzone osoby

W połowie ubiegłego roku Jakub W., znany w internecie jako ajemge 1, został zatrzymany przez krakowską policję.

Prokuratura przedstawiła patostreamerowi zarzuty dotyczące m.in. przestępstw o charakterze seksualnym. Mowa była również o bezprawnym rozpowszechnianiu wizerunku.

Internetowe transmisje miał prowadzić z wynajmowanego mieszkania w Krakowie.

Prokuratura ustaliła trzy pokrzywdzone osoby.

Rok bezwzględnego więzienia

Sprawa miała swój finał w sądzie.

Jakub W. przyznał się do części czynów, a ostatecznie złożył nawet wniosek o dobrowolne poddanie się karze za zarzucane mu przestępstwa.
Prokuratura

Sąd przychylił się do propozycji, jaką mężczyzna ustalił ze śledczymi, i 21 maja tego roku zatwierdził wyrok.

Zgodnie z nim kara dla Jakuba W. to m.in. rok bezwzględnego więzienia oraz grzywna w wysokości 12 tys. zł. Jednak to nie koniec. Sąd przekazał nam też inne szczegóły wyroku.

Zakaz kontaktu i streamowania

Wynika z nich, że patostreamer musi też zapłacić każdej pokrzywdzonej od 20 do 30 tys. złotych nawiązki za wyrządzoną krzywdę.

Nie będzie mógł również zbliżać się i kontaktować z pokrzywdzonymi przez 8 lat oraz prowadzić działalności gospodarczej polegającej na streamowaniu, tworzeniu nagrań i zamieszczaniu nagrań w sieci przez taki sam okres – poinformował nas sędzia Maciej Czajka, rzecznik prasowy ds. karnych Sądu Okręgowego w Krakowie.

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Oskarżony zapłaci także koszty sądowe w wysokości blisko 29 tys. złotych.

Akceptacja oskarżonego

Sędzia Czajka relacjonuje, że wyrok dotyczył czterech zdarzeń, do których doszło między kwietniem a czerwcem 2025 roku.

Jakub W. wykorzystywał upojenie alkoholowe pokrzywdzonych. W jednym przypadku kobieta była odurzona marihuaną i lekami.

– Wykorzystując to, Jakub W. (...) całował pokrzywdzone, a także m.in. dotykał i stymulował intymne części ciała – przekazał sędzia Czajka.

– W jednym przypadku, używając podstępu, bez zgody kobiety, nagrywał i streamował za pomocą platformy internetowej jej wizerunek w trakcie wykonywanych czynności seksualnych – dodał.

Przed wydaniem wyroku na wspomniany wymiar kary zgodę wyraziły pokrzywdzone. Zaakceptował go także oskarżony.

Wyrok nie jest prawomocny.