To koniec jego działalności w sieci. Przynajmniej na kilka lat
Trzy pokrzywdzone osoby
W połowie ubiegłego roku Jakub W., znany w internecie jako ajemge 1, został zatrzymany przez krakowską policję.
Prokuratura przedstawiła patostreamerowi zarzuty dotyczące m.in. przestępstw o charakterze seksualnym. Mowa była również o bezprawnym rozpowszechnianiu wizerunku.
Internetowe transmisje miał prowadzić z wynajmowanego mieszkania w Krakowie.
Prokuratura ustaliła trzy pokrzywdzone osoby.
Rok bezwzględnego więzienia
Sprawa miała swój finał w sądzie.
Sąd przychylił się do propozycji, jaką mężczyzna ustalił ze śledczymi, i 21 maja tego roku zatwierdził wyrok.
Zgodnie z nim kara dla Jakuba W. to m.in. rok bezwzględnego więzienia oraz grzywna w wysokości 12 tys. zł. Jednak to nie koniec. Sąd przekazał nam też inne szczegóły wyroku.
Zakaz kontaktu i streamowania
Wynika z nich, że patostreamer musi też zapłacić każdej pokrzywdzonej od 20 do 30 tys. złotych nawiązki za wyrządzoną krzywdę.
– Nie będzie mógł również zbliżać się i kontaktować z pokrzywdzonymi przez 8 lat oraz prowadzić działalności gospodarczej polegającej na streamowaniu, tworzeniu nagrań i zamieszczaniu nagrań w sieci przez taki sam okres – poinformował nas sędzia Maciej Czajka, rzecznik prasowy ds. karnych Sądu Okręgowego w Krakowie.
Oskarżony zapłaci także koszty sądowe w wysokości blisko 29 tys. złotych.
Akceptacja oskarżonego
Sędzia Czajka relacjonuje, że wyrok dotyczył czterech zdarzeń, do których doszło między kwietniem a czerwcem 2025 roku.
Jakub W. wykorzystywał upojenie alkoholowe pokrzywdzonych. W jednym przypadku kobieta była odurzona marihuaną i lekami.
– Wykorzystując to, Jakub W. (...) całował pokrzywdzone, a także m.in. dotykał i stymulował intymne części ciała – przekazał sędzia Czajka.
– W jednym przypadku, używając podstępu, bez zgody kobiety, nagrywał i streamował za pomocą platformy internetowej jej wizerunek w trakcie wykonywanych czynności seksualnych – dodał.
Przed wydaniem wyroku na wspomniany wymiar kary zgodę wyraziły pokrzywdzone. Zaakceptował go także oskarżony.
Wyrok nie jest prawomocny.