Tracimy godziny w korkach. „Budujmy parkingi na trawnikach”

Deloitte i Targeo.pl po raz piąty przygotowały „Raport o korkach w 7 największych miastach Polski”.  Wynika z niego, że w Krakowie miesięcznie marnujemy 8-9 godzin w korkach. Rosną też koszty stania w zatorach drogowych. Firma ma też dość… kontrowersyjne pomysły walki z nimi.

Wszystko dlatego, że z roku na rok w korkach spędzamy więcej czasu. Na pierwszym miejscu jest jednak nie Kraków czy Warszawa, ale Wrocław ze marnowanymi 8 godzinami i 52 minutami. Mimo wszystko kierowcy pod Wawelem, w porównaniu z 2010 rokiem, teraz w korku stoją ponad dwie godziny dłużej w przeliczeniu na miesiąc. I w związku z tym zajmujemy „zaszczytne” drugie miejsce w rankingu.

Stracone miliardy

W korkach, w zależności od miasta, tracimy od blisko 2200 do prawie 4000 zł. W sumie we wszystkich miastach straty mogły sięgnąć 3,8 mld złotych rocznie. Najwięcej, bo ponad 30% w stolicy. W Krakowie znika wraz z utraconym czasem ponad 530 mln złotych.

Jak walczyć z korkami?

Eksperci firmy doradczej twierdzą, że z zatorami drogowymi można sobie poradzić m.in. budową parkingów tam, gdzie są… trawniki zastawione palikami i wykorzystywaniem torowisk tramwajowych jako buspasów. W miastach powinien być wprowadzony zakaz poruszania się samochodów ciężarowych po lewym pasie, ulice w centrum powinny być jednokierunkowe z zakazem skrętu w lewo. Co ciekawe, w rekomendacjach znalazło się również ujednolicenie ograniczeń prędkości do 50 i 80 km/h.