Tragedia na dzikim kąpielisku na Zakrzówku. 28-latek nie przeżył

Do tragicznego wypadku doszło w piątkowy wieczór (6 czerwca) na dzikim kąpielisku w Zakrzówku.

Jak poinformował nas Czytelnik, na miejscu interweniowały służby ratunkowe – dwa wozy strażackie, łódź ratunkowa, dwie karetki oraz policja. W działaniach udział brali również nurkowie.

Dziś, 11 czerwca, poznaliśmy szczegóły zdarzenia. Po godzinie 19:30 ratownicy zostali zaalarmowani o tonącym mężczyźnie. 28-latek, który przepłynął kilkadziesiąt metrów, nagle zaczął mieć problemy z oddychaniem. Kobieta, która mu towarzyszyła, próbowała pomóc, jednak bezskutecznie. Świadkowie natychmiast wezwali pomoc.

– Po chwili wrócili z nieprzytomnym mężczyzną, u którego wykonywana była resuscytacja z użyciem urządzenia do kompresji klatki piersiowej. Został on przeniesiony do karetki pogotowia, która odjechała z miejsca około 30 minut po zdarzeniu – relacjonuje Piotr Szpiech, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Krakowie.

Mężczyzna został przewieziony do jednego z krakowskich szpitali, gdzie niestety zmarł. Jak relacjonuje świadek, jeszcze po godzinie 22:00 w rejonie Cafe Zakrzówek wciąż obecna była policja, która prowadziła rozmowy z osobami znajdującymi się w pobliżu kąpieliska.