Tragiczny weekend nad wodą
W ten weekend w wodach Małopolski utonęły cztery osoby. Wszystkie ofiary to młodzi mężczyźni, w wieku od 17 do 25 lat. Ciała jednego z nich policjanci i strażacy nadal szukają w Dunajcu.
Próbował ratować kuzyna
W sobotę służby otrzymały zgłoszenie o utonięciu dwóch młodych mężczyzn w Dunajcu w miejscowości Wesołów. – Według relacji świadka zdarzenia jeden z płynących z nurtem mężczyzn zaczął się topić, drugi najprawdopodobniej podpłynął do niego na ratunek, po czym obaj zniknęli pod wodą – informuje Katarzyna Cisło z biura prasowego małopolskiej policji.
Policjanci przeszukiwali brzegi i nurt Dunajca. Po kilku godzinach wyłowiono z rzeki ciało jednego z mężczyzn, siedemnastolatka z powiatu brzeskiego. – Jak ustalono, poszedł się kąpać do Dunajca ze swoim 17-letnim kuzynem, którego ciała cały czas poszukują policjanci i strażacy – mówi Cisło. Wcześniej policjanci znaleźli przy brzegu motorower z dwoma kaskami i dwiema parami butów.
Skok do wody
Kolejne dwa zgłoszenia napłynęły do służb w niedzielę. Około godziny 1 w nocy w Jurkowie w powiecie brzeskim utonął 25-latek. Prawdopodobnie przed skokiem do wody pił alkohol.
Po południu, około godziny 17, policjanci z komisariatu wodnego interweniowali na zalewie w Kryspinowie. Według relacji świadków, 21-letni mieszkaniec okolic Wieliczki nagle się zachłysnął i zniknął pod taflą wody. Poszukiwania trwały około godziny. Kiedy został wyłowiony, natychmiast przystąpiono do reanimacji, ale niestety nie udało się go uratować.
19 ofiar w regionie
Weekend przyniósł też informację dotyczącą wydarzeń z początku tygodnia. Policja potwierdziła, że 60-letni mężczyzna, który w poniedziałek utonął w zalewie Bagry, a którego ciało wyłowiono w środę, to Andrzej Graniwid Sikorski – działacz społeczny, kandydat na prezydenta Krakowa w ostatnich wyborach samorządowych. Prawdopodobnie złapał go skurcz.
Łącznie od początku sezonu letniego w Małopolsce utonęło już 19 osób. Policja zwraca uwagę, by nie pływać tam, gdzie jest to zakazane i nie wchodzić do wody, a tym bardziej nie skakać „na główkę” w miejscu, którego nie znamy. Przypomina też, by nie pływać po spożyciu alkoholu, bo to on jest najczęstszą przyczyną tragedii nad wodą.